RSS
    • m.wnp.pl

Ekologiczne bomby wciąż tykają

Tadeusz Gańczarczyk - 2010-01-30
Nie było i nadal nie ma centralnej strategii rozbrajania tzw. bomb ekologicznych, czyli składowisk szczególnie niebezpiecznych odpadów poprzemysłowych.
Ile jest w Polsce bomb ekologicznych? Trudno o precyzyjną odpowiedź, bo jak zastrzegają urzędnicy, to kwestia umowna. Bernard Błaszczyk, podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska, podaje dziesięć przykładów, z czego pięć w woj. śląskim. Jan Swatoń, dyrektor Departamentu Ochrony Ziemi w NFOŚiGW, wyliczył 13 bomb, z czego kilka na Śląsku, ale... nie są to do końca te same przypadki, co w wykazie resortu. Skąd te rozbieżności?

- Zestawienia bomb ekologicznych sporządza Główny Inspektor Ochrony Środowiska. Natomiast Narodowy Fundusz, jako instytucja finansowa, może co najwyżej sporządzać wykaz obiektów (zadań), którym udzieli finansowego wsparcia w ramach środków, jakimi dysponuje - wyjaśnia Jan Ruszkowski z Departamentu Komunikacji i Strategii NFOŚiGW.

Od lat wiemy, że takie zjawisko istnieje, że jest ogromnie niebezpieczne - i od lat nie stworzono centralnego wykazu bomb ekologicznych. Nie było więc, i w zasadzie nadal nie ma, centralnego planu ich rozbrajania, skutecznego finansowania takich operacji i konsekwentnej, krok po kroku, realizacji zadań. Słowem - brakuje strategii.

Nie oznacza to jednak, że nic się nie robi. Co roku na kolejne etapy tej batalii przekazywane są spore środki z narodowego i wojewódzkich funduszy ochrony środowiska, z kas samorządowych, a także od przedsiębiorstw będących spadkobiercami zakładów, które zagrożenie stworzyły. Środków brakuje - dlatego przyjęto, że aby być bombą ekologiczną zasługującą na rewitalizację i pomoc finansową, trzeba się samemu zgłosić do centralnych urzędów. Tam wniosek ma szansę zyskać poparcie, a bomba trafido wykazu. Wnioskodawca może wystąpić o wsparcie finansowe.

Aktualnie w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej prowadzone są postępowania w sprawie wsparcia finansowego dla następujących zadań: wyciek zanieczyszczonych wód i emisja H2S do atmosfery w Wałbrzychu, składowiska odpadów azbestowych w Ogrodzieńcu, składowiska odpadów niebezpiecznych po ZCh Tarnowskie Góry, zbiornik odpadów niebezpiecznych po zakładach "Górka" w Trzebini oraz ok. 900 ton odpadów w postaci utleniacza paliwa rakietowego w woj. pomorskim i zachodniopomorskim.

Oprócz tych obiektów, istnieje też sporządzany przez GIOŚ "Wykaz zakładów z problemami ekologicznymi do rozwiązania, przekraczającymi możliwości finansowe zakładów, o dużej skali potencjalnego oddziaływania na środowisko". W październiku 2009 r. doliczono się 22 takich obiektów.

DODAJ KOMENTARZ

wnp.pl

forum.wnp.pl - dyskusje na tematy gospodarcze