Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Emocje w biurze - wyzwanie dla menedżera

Autor: Mirosław Piątkowski
20-02-2015 16:46 |  aktualizacja: 21-03-2015 16:49
Emocje w biurze - wyzwanie dla menedżera

foto: shutterstock

Złość, zazdrość, strach, ale i biurowa miłość. Nie da się oddzielić pracy od uczuć. Wyzwanie dla menedżera - przywrócić do pionu podwładnego, który dał się ponieść...

Przyjąć, zaakceptować, okazać, wyrazić, zmienić, opanować, powściągnąć, ukierunkować - to niektóre czasowniki, które możemy odnieść do emocji. Sugerują, że mamy nad nimi pełną kontrolę. Ale...A to ulegamy namiętności, a to dajemy się sparaliżować strachowi, a to zamieniamy się w kłębek nerwów. Ze szkodą dla zdrowia, reputacji, kariery, nie wspominając o międzyludzkich relacjach.
Pół biedy, jeśli odpowiadamy tylko za siebie. Gorzej, gdy z racji pełnionych funkcji kierowniczych powierzono nam pieczę nad innymi osobami. Wtedy nie wystarczy samemu wziąć się w garść. Musimy wówczas przede wszystkim zarządzać emocjami współpracowników.

Strach ma wielkie oczy

"Umiejętność pracy z ludźmi jest dobrem kupowanym podobnie jak kawa lub cukier, ale jestem gotów zapłacić za nie więcej niż za każde inne pod słońcem" - deklarował John Rockefeller.

Prezes Petrolinvestu Bertrand Le Guern pod słowami amerykańskiego przedsiębiorcy podpisuje się obiema rękami. Jego zdaniem dobrzy przywódcy zasługują na sowitą nagrodę, bo istotą ich skuteczności jest zdolność wpływu na uczucia pracowników: pozytywne nas-tawienie, zapał, chęci. Emocje to delikatna materia. Jeden gwałtowny ruch, nieprzemyślane słowo i rwą się na strzępy.

- Wystarczy kilka porażek, by w sercach pracowników pojawiło się zniechęcenie. Budowana miesiącami motywacja zamienia się w opór. A kiedy spada morale, to i wyniki finansowe idą w dół - opowiada Le Guern.

W takich sytuacjach menedżerowie często straszą zwolnieniami lub bankructwem spółki. Ale ich czarne wizje, miast poderwać podwładnych do działania, mogą wyzwolić mechanizm samospełniającej się przepowiedni.

- Lider z prawdziwego zdarzenia wie, kiedy uderzyć pięścią w stół, a kiedy okazać zrozumienie. Gdy frustracja sięgnie zenitu, nie będzie utwierdzał pracowników w przekonaniu, że nic nie ma sensu. Raczej pokaże, że nie wszystko jeszcze stracone - twierdzi szef Petrolinvestu.

Skupiać się na jutrzence, a nie na zapadającym zmierzchu - to znak rozpoznawczy wielkich liderów. "Barack Obama mówił o odwadze nadziei, a nie o jej ułudzie. Martin Luther King miał sen, a nie koszmar" - zauważa brytyjski filozof Julian Baggini.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


22 086 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP