RSS
    • m.wnp.pl

Energetyka: Baśnie z tysiąca i jednej mocy

Dariusz Ciepiela - 2009-04-16

Pół na pół

Nawet jeżeli Komisja Europejska pozytywnie zaopiniowałaby wszystkie zgłoszone projekty, to i tak nie wszystkie z nich udałoby się zrealizować. Powodem są przeszkody w infrastrukturze sieciowej oraz zdolności firm budowlanych.

Do PSE Operator złożono wnioski o wydanie warunków przyłączenia mocy konwencjonalnych na ok. 25 tys. MW. Do tej pory wydano warunki przyłączenia mocy tylko dla elektrowni Kozienice (1000 MW) oraz elektrociepłowni Siekierki (480 MW).

Zdaniem Operatora, nie można w jednym zdaniu określić zakresu niezbędnej rozbudowy sieci, która umożliwi wyprowadzenie mocy z nowych zgłoszonych elektrowni.

- Każdy przypadek jest inny i wymaga indywidualnego podejścia. Inny zakres rozbudowy sieci jest w przypadku elektrowni, które aktualnie funkcjonują i przejdą proces odbudowy mocy, a zupełnie inny w przypadku projektów, gdzie budowę elektrowni planuje się w miejscu odległym od obecnej infrastruktury przesyłowej - zastrzega Stefania Kasprzyk, prezes PSE Operator. - Można jednak powiedzieć, że gdy dojdzie do realizacji większości zgło szonych projektów, uwzględniając dodatkowo inne potrzeby rozwojowe, konieczne będzie wybudowanie ok. 2000 km linii 400 kV, a także zmodernizowanie wielu istniejących stacji elektroenergetycznych i wybudowanie kilkunastu kolejnych.

Prezes Kasprzyk ma nadzieję, że zgłoszone projekty będą kontynuowane izostaną zakończone. Deklaruje jednocześnie, że PSE Operator zrobi wszystko, aby zapewnić warunki wyprowadzenia mocy z nowo budowanych elektrowni. Zaznacza jednak, że aby rozbudowa sieci była możliwa, niezbędne są zmiany wprawie umożliwiające szybkie uzyskiwanie wymaganych zgód i pozwoleń.

- PSE Operator podejmuje szereg inicjatyw w tym obszarze. Nawiązaliśmy również współpracę z organami samorządowymi i rządowymi w województwach w celu umieszczenia w planach zagospodarowania przestrzennego planów rozbudowy sieci przesyłowej, wynikającej m.in. z budowy nowych mocy wytwórczych - informuje Stefania Kasprzyk.

Jak ocenia Zenon Hryń, prezes Fluor Polska, nie ma fizycznych możliwości wybudowania nawet części zgłoszonych inwestycji. Pierwszą przeszkodą, jak przekonuje prezes Hryń, jest bariera wytwórcza, czyli potencjał firm budowlanych, które mogą być zaangażowane w tych procesach inwestycyjnych.

- Można się spotkać z opinią, że będą ogromne trudności z jednorazową budową mocy powyżej 2 tys. MW. Posiadamy doświadczenie z udziału w inwestycji w ramach Programu 10+ realizowanego przez grupę Lotos. Jako główny kontraktor obsługujemy część realizacji Programu 10+ odpowiadającą wartości mniej więcej 250 mln euro, co jest stosunkowo niewielką kwotą w porównaniu z planowanymi inwestycjami w nowe moce, jednak przy realizacji tego projektu pojawiają się problemy - mówi Hryń.

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza

DODAJ KOMENTARZ

wnp.pl

forum.wnp.pl - dyskusje na tematy gospodarcze