Autor: Dariusz Malinowski | 2009-02-24
Energetyka gazowa: Plany ambitne, ale ulotne
Ostatnie wydarzenia na styku Rosji i Ukrainy powinny nieco zahamować pęd ku budowie elektrowni opalanych gazem. Zapowiedzi firm energetycznych należy oceniać ostrożnie, a i sami potencjalni inwestorzy zapewne zweryfikują plany. Gazu jest zbyt mało, a - jak widać - z jego dostarczeniem mogą być problemy.
Jednak od planów do realizacji jest długa droga.
- Inwestycje realizowane przez Gaz-System wymagają konsultacji z samorządami lokalnymi i spółka prowadzi je na bieżąco przy realizacji konkretnych inwestycji - mówi Igor Wasilewski, prezes operatora.
- W 2008 r. spółka w ramach programu realizowanego przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego "Człowiek-Natura-Infrastruktura" na spotkaniach z władzami lokalnymi w Szczecinie, Poznaniu i Gdańsku przedstawiała plany inwestycyjne związane z budową nowych gazociągów w północnozachodniej Polsce. Warto tu wspomnieć, że dziś realizacja inwestycji infrastrukturalnych trwa długo, ponieważ proces przygotowania inwestycji pod względem formalnoprawnym zajmuje 3-4 lata, podczas gdy budowa samego gazociągu trwa 1-2 lata.
Jednak warto zauważyć, że prace Gaz- Systemu skupiają się głównie na północy kraju, gdy tymczasem bloki gazowe mają powstawać na południu. Czy to oznacza, że dodatkowych partii gazu nie będzie jak dostarczyć? Co więcej, trudno mieć do kogokolwiek pretensje. Gaz-System skupia się na terenach o najbardziej ubogiej infrastrukturze gazowej.
Dodatkowo musi się przygotować do budowy Gazoportu. Nic więc dziwnego, że operator nie ma serca do mglistych planów budowy gazowych mocy energetycznych.
Energetycy dużo mówią o planach, ale jakby zapomnieli, że skądś ten gaz trzeba kupić i jakoś przetransportować. Deklaracje to zbyt mało, bez konkretnych umów gazownicy na energetykę będą patrzeć bardzo ostrożnie.
Słowacja: noga z gazu
Konflikt gazowy pomiędzy Rosją a Ukrainą boleśnie odczuli nasi południowi sąsiedzi.
Aż 98 proc. zużywanego na Słowacji gazu pochodzi z Rosji. Nic więc dziwnego, że konflikt, w wyniku którego prawie całkowicie zostały wyczerpane zapasy gazu, zmusił Słowaków do zastanowienia się nad modelem energetyki. Już teraz wiadomo, że będzie potrzebna rewizja założeń.
Słowacja zintensyfikuje prace nad rozbudową energetyki jądrowej.
Obok elektrowni w Mohovcach będzie zbudowana kolejna w miejsce likwidowanego zakładu w Jaslavskich Bohunicach. Słowacja ma zasoby uranu na ponad pół wieku.
Prawdopodobnie nie będzie bardzo szybkiego rozwoju energetyki gazowej.
Jeżeli zaś rozwój nastąpi, to raczej w oparciu o gaz niekoniecznie ze Wschodu.
Na czas rozbudowy siłowni jądrowej Słowacja chce zwiększyć import energii.
Energetyka gazowa będzie rozwijana tylko tam, gdzie istnieje możliwość dostarczenia energii z innych źródeł.
- Inwestycje realizowane przez Gaz-System wymagają konsultacji z samorządami lokalnymi i spółka prowadzi je na bieżąco przy realizacji konkretnych inwestycji - mówi Igor Wasilewski, prezes operatora.
- W 2008 r. spółka w ramach programu realizowanego przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego "Człowiek-Natura-Infrastruktura" na spotkaniach z władzami lokalnymi w Szczecinie, Poznaniu i Gdańsku przedstawiała plany inwestycyjne związane z budową nowych gazociągów w północnozachodniej Polsce. Warto tu wspomnieć, że dziś realizacja inwestycji infrastrukturalnych trwa długo, ponieważ proces przygotowania inwestycji pod względem formalnoprawnym zajmuje 3-4 lata, podczas gdy budowa samego gazociągu trwa 1-2 lata.
Jednak warto zauważyć, że prace Gaz- Systemu skupiają się głównie na północy kraju, gdy tymczasem bloki gazowe mają powstawać na południu. Czy to oznacza, że dodatkowych partii gazu nie będzie jak dostarczyć? Co więcej, trudno mieć do kogokolwiek pretensje. Gaz-System skupia się na terenach o najbardziej ubogiej infrastrukturze gazowej.
Dodatkowo musi się przygotować do budowy Gazoportu. Nic więc dziwnego, że operator nie ma serca do mglistych planów budowy gazowych mocy energetycznych.
Energetycy dużo mówią o planach, ale jakby zapomnieli, że skądś ten gaz trzeba kupić i jakoś przetransportować. Deklaracje to zbyt mało, bez konkretnych umów gazownicy na energetykę będą patrzeć bardzo ostrożnie.
Słowacja: noga z gazu
Konflikt gazowy pomiędzy Rosją a Ukrainą boleśnie odczuli nasi południowi sąsiedzi.
Aż 98 proc. zużywanego na Słowacji gazu pochodzi z Rosji. Nic więc dziwnego, że konflikt, w wyniku którego prawie całkowicie zostały wyczerpane zapasy gazu, zmusił Słowaków do zastanowienia się nad modelem energetyki. Już teraz wiadomo, że będzie potrzebna rewizja założeń.
Słowacja zintensyfikuje prace nad rozbudową energetyki jądrowej.
Obok elektrowni w Mohovcach będzie zbudowana kolejna w miejsce likwidowanego zakładu w Jaslavskich Bohunicach. Słowacja ma zasoby uranu na ponad pół wieku.
Prawdopodobnie nie będzie bardzo szybkiego rozwoju energetyki gazowej.
Jeżeli zaś rozwój nastąpi, to raczej w oparciu o gaz niekoniecznie ze Wschodu.
Na czas rozbudowy siłowni jądrowej Słowacja chce zwiększyć import energii.
Energetyka gazowa będzie rozwijana tylko tam, gdzie istnieje możliwość dostarczenia energii z innych źródeł.
