Autor: Dariusz Ciepiela | 2009-01-26
Energetyka nie ruszy bez informatyki
- Firmy państwowe inwestują w IT skokowo, nie ma stałego tempa rozwoju - Rozmowa z dr. Maherem Chebbo, wiceprezydentem SAP na rynku Utilities, liderem zespołu Smart Grids przy Komisji Europejskiej
- Czy konsolidacja sektora energetycznego miała znaczący wpływ na przesunięcie inwestycji informatycznych?
- Tak, to miało pewien wpływ. SAP nawiązał już współpracę ze średnim poziomem kadry zarządzającej w przedsiębiorstwach energetycznych, ale zmieniły się władze tych firm i pewne prace w ramach nowo powstałych grup trzeba było wykonać jeszcze raz. W 2008 r. nawiązaliśmy dobre kontakty z zarządami wszystkich grup energetycznych.
Są użytkownikami rozwiązań SAP na poziomie finansów i controllingu, a często także HR. W tym roku spodziewamy się inwestycji głownie w obszarach wytwarzania energii, przesyłu i dystrybucji oraz obsługi klienta. Sąsiednie kraje Europy Środkowo-Wschodniej proces informatyzacji takich obszarów, jak wytwarzanie, nadzór sieci i obsługa klienta, mają już za sobą. Jednak największy potencjał w tym regionie Europy istnieje w Polsce.
- Uczestniczy pan także w pracach instytucji unijnych nad rozwojem informatyki. Na czym obecnie się te prace koncentrują?
- Jestem jednym z 26 członków zespołu Smart Grids, gdzie jest również przedstawiciel PSE Operator. W ramach prac tego zespołu przewodniczę grupie zajmującej się zarządzaniem popytem i sieciami inteligentnymi, która ściśle współpracuje z DG Infso (Dyrektoriat Generalny ds. Społeczeństwa Informacyjnego i Mediów). Zostaliśmy zapytani, jak do roku 2020 informatyka może pomoc w oszczędzaniu energii. Zostałem poproszony o wypracowanie rekomendacji rozwiązań mogących pomoc w podnoszeniu efektywności energetycznej. Raport w tej sprawie został niedawno przekazany wszystkim krajom członkowskim, w tym Polsce. Ważne jest, aby założenia Komisji Energetycznej znalazły się nie tylko w planach rządowych, ale także w planach firm energetycznych.
- Tak, to miało pewien wpływ. SAP nawiązał już współpracę ze średnim poziomem kadry zarządzającej w przedsiębiorstwach energetycznych, ale zmieniły się władze tych firm i pewne prace w ramach nowo powstałych grup trzeba było wykonać jeszcze raz. W 2008 r. nawiązaliśmy dobre kontakty z zarządami wszystkich grup energetycznych.
Są użytkownikami rozwiązań SAP na poziomie finansów i controllingu, a często także HR. W tym roku spodziewamy się inwestycji głownie w obszarach wytwarzania energii, przesyłu i dystrybucji oraz obsługi klienta. Sąsiednie kraje Europy Środkowo-Wschodniej proces informatyzacji takich obszarów, jak wytwarzanie, nadzór sieci i obsługa klienta, mają już za sobą. Jednak największy potencjał w tym regionie Europy istnieje w Polsce.
- Uczestniczy pan także w pracach instytucji unijnych nad rozwojem informatyki. Na czym obecnie się te prace koncentrują?
- Jestem jednym z 26 członków zespołu Smart Grids, gdzie jest również przedstawiciel PSE Operator. W ramach prac tego zespołu przewodniczę grupie zajmującej się zarządzaniem popytem i sieciami inteligentnymi, która ściśle współpracuje z DG Infso (Dyrektoriat Generalny ds. Społeczeństwa Informacyjnego i Mediów). Zostaliśmy zapytani, jak do roku 2020 informatyka może pomoc w oszczędzaniu energii. Zostałem poproszony o wypracowanie rekomendacji rozwiązań mogących pomoc w podnoszeniu efektywności energetycznej. Raport w tej sprawie został niedawno przekazany wszystkim krajom członkowskim, w tym Polsce. Ważne jest, aby założenia Komisji Energetycznej znalazły się nie tylko w planach rządowych, ale także w planach firm energetycznych.
KOMENTARZE (0)
NIE DODANO JESZCZE ŻADNEGO KOMENTARZA
