RSS
    • m.wnp.pl

Energetyka w szponach polityki

Rozmawiał: Dariusz Ciepiela - 2006-12-15
Wytwórcy energii są wiarygodni. Więcej zastrzeżeń wzbudza duże uzależnienie sektora od decyzji politycznych. Polską elektroenergetykę czeka konsolidacja i po jej przeprowadzeniu na pewno wzrośnie wiarygodność kredytowa skonsolidowanych grup. Konsolidacja ma ułatwić dotarcie do dostawców kapitału i uruchomić inwestycje - mówi Kazimierz Rajczyk, dyrektor zarządzający sektorem energetycznym w ING Banku.
Jakie są oczekiwania instytucji finansowych wobec firm z sektora elektroenergetycznego, które chcą zdobyć wsparcie dla swoich inwestycji?

- Banki oczekują tego, aby projekcje finansowe dotyczące nowych inwestycji były wiarygodne i gwarantowały spłatę, a to oznacza, że poziom ceny energii u wytwórcy będzie pozwalał na osiągnięcie atrakcyjnego zwrotu z inwestycji.

Czyli banki oczekują wzrostu cen energii?

- To jest normalne, że dostawcy kapitału oczekują zwrotu na tym kapitale oraz premii za ryzyko. Spodziewamy się, że ceny energii u wytwórców powinny być na tyle wyższe, aby atrakcyjne było prowadzenie inwestycji. Z różnych symulacji wynika, że cena energii u wytwórców powinna wynosić nie mniej niż 150 zł za 1 MWh, czyli około 30 zł więcej niż obecnie. Cena pomiędzy 150 a 160 zł gwarantowałaby dostawcom kapitału nadzieję na zysk z inwestycji.

Jakiego zabezpieczenia finansowego oczekują banki? Nowych kontraktów długoterminowych raczej nie będzie...

- Dlaczego nie? Kontrakt długoterminowy to nie jest coś, czym powinniśmy się brzydzić. Ani wytwórcy, ani banki nie odżegnują się od korzystania z takiego narzędzia jako zabezpieczenia kredytów. Problem tkwi nie w samych kontraktach długoterminowych, tylko w mechanizmie ustalania ich ceny. Jeżeli cena w kontraktach będzie ustalana w oparciu o mechanizmy rynkowe, to takie kontrakty mogą w znakomity sposób zabezpieczać kredyty.

Kto będzie zawierał większość tych kontraktów? Wytwórcy energii i odbiorcy, czy inni uczestnicy rynku?

- To zależy, jak ukształtuje się rynek energii i kto będzie energią handlował. Duże znaczenie ma wiarygodność odbiorcy. Przy zabezpieczeniu w formie kontraktu długoterminowego opieramy się również na wiarygodności i wypłacalności odbiorców energii wskazanych w kontrakcie, czyli na ich standingu finansowym. Może będą zawierane kontrakty bilateralne pomiędzy wytwórcami a odbiorcami końcowymi, być może będą kontrakty z dystrybutorami. Rozmaite konstrukcje są tutaj możliwe. Nie można też wykluczyć, że odbiorcy energii będą uczestniczyć w finansowaniu nowego bloku w zamian za tańszą energię po jego oddaniu. To jest jedna z form kontraktu długoterminowego. Zawieranie takich kontraktów nie będzie jednak konieczne. Na przykład finansowanie budowy nowego bloku 833 MW w elektrowni Bełchatów obyło się bez kontraktu długoterminowego. Przyjęliśmy, że elektrownia Bełchatów jest na tyle mocnym i tanim producentem, że wyprodukowaną energię bez problemów ulokuje na konkurencyjnym rynku.

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza

DODAJ KOMENTARZ

wnp.pl

forum.wnp.pl - dyskusje na tematy gospodarcze