Czwartek, 17 maja 2012 r.
partnerzy portalu wnp.pl external external
Autor:  Rozmawiał: Dariusz Ciepiela  |  2006-12-15

Energetyka w szponach polityki

Wytwórcy energii są wiarygodni. Więcej zastrzeżeń wzbudza duże uzależnienie sektora od decyzji politycznych. Polską elektroenergetykę czeka konsolidacja i po jej przeprowadzeniu na pewno wzrośnie wiarygodność kredytowa skonsolidowanych grup. Konsolidacja ma ułatwić dotarcie do dostawców kapitału i uruchomić inwestycje - mówi Kazimierz Rajczyk, dyrektor zarządzający sektorem energetycznym w ING Banku.

Czy polskie firmy, nawet po konsolidacji, będą w stanie sfinansować takie inwestycje?

- Mam obawy, że będzie z tym kłopot bez prywatyzacji części sektora i dopuszczenia inwestorów zewnętrznych, dużych grup kapitałowych. Bez pomocy branżowych inwestorów zewnętrznych możemy nie zdążyć z odbudową mocy na czas, a to oznaczałoby ograniczenia w dostawach energii i powrót do 20. stopnia zasilania…

PKE jest pierwszym koncernem, który próbuje znaleźć inwestorów zagranicznych do wspólnych przedsięwzięć.

- PKE rozpoczął właśnie budowę nowego bloku w Elektrowni Łagisza i zdaje sobie sprawę, że jego możliwości finansowe są ograniczone. Banki oczekują bowiem, że poziom zadłużenia w relacji do kapitału pozostanie na bezpiecznym w ich ocenie poziomie.

Polskie Sieci Elektroenergetyczne od lat zapowiadają, że chcą budować w Polsce elektrownię atomową. Czy mająca powstać PGE będzie w stanie samodzielnie zrealizować takie przedsięwzięcie?

- Na pewno PGE będzie musiała się posiłkować finansowaniem zewnętrznym, co do tego nie mam wątpliwości. Tym bardziej że energetyka jądrowa ma sens wtedy, gdy będziemy budować co najmniej 2-3 elektrownie, a nie jedną. Jedna elektrownia jądrowa ze względów ekonomicznych jest nieopłacalna, ponieważ za nią musi stać duże zaplecze badawcze, trzeba wykształcić kadry techniczne i naukowe. Również bardzo skomplikowana logistyka związana z utylizacją odpadów radioaktywnych jest bardziej opłacalna przy więcej niż jednej elektrowni. Według francuskich ekspertów w Polsce powinny powstać przynajmniej 2-3 elektrownie jądrowe, aby wytwarzanie w nich energii było opłacalne. Na pewno nie będzie budowy trzech elektrowni jednocześnie, lecz będzie to rozłożone w dłuższym czasie. Średnio bloki w elektrowniach jądrowych mają moc po ok. tysiąc MW, podobne zapewne będą powstawać w Polsce. Jestem zdania, że nie mamy odwrotu od energetyki jądrowej. Tak jest zresztą nie tylko w Polsce, ale i np. w Niemczech, gdzie w przeszłości podjęto decyzję o wycofaniu się z energetyki jądrowej, a teraz rozważana jest możliwość odtwarzania mocy w energetyce jądrowej, remontu istniejących bloków, a nawet budowy nowych mocy. Wymagać to jednak będzie zmiany prawa i uzyskania przyzwolenia społecznego. Największe koszty związane z funkcjonowaniem bloku jądrowego to inwestycje wynoszące około 50 proc., następnie koszty paliwa - 16 proc. W przypadku bloków węglowych nakłady inwestycyjne to ok. 32 proc. kosztów eksploatacji, a koszt paliwa to aż 41 proc. W blokach gazowych udział paliwa wynosi aż 76 proc.
 KOMENTARZE (0)
NIE DODANO JESZCZE ŻADNEGO KOMENTARZA
portale Grupy PTWP Grupa PTWP www.rynekzdrowia.pl www.wnp.pl www.propertynews.pl www.portalspozywczy.pl www.gieldarolna.pl www.dlahandlu.pl www.farmer.pl Miesięcznik Nowy Przemysł www.rynekaptek.pl Miesięcznik Rynek Spożywczy www.nasze-zyski.pl Miesięcznik Rynek Zdrowia www.portalsamorzadowy.pl Dwutygodnik Farmer