RSS
    • m.wnp.pl

Energetyka zacofana informatycznie

Adam Brzozowski - 2008-08-13
W sektorze energetycznym nie ma inwestycji w informatykę - twierdzą dostawcy IT. Po przemianach nowe podmioty szukają dla siebie miejsca na rynku. To dobry czas na przemyślenie roli IT w firmie. Ale zaniedbania inwestycyjne oznaczają dodatkowe koszty.
Procesy unbundlingu, czyli oddzielenia części obrotu od dystrybucji energii oraz konsolidacja sektora pochłonęły energetyków. Informatyka wspiera te procesy, więc działy IT przedsiębiorstw energetycznych nie narzekają na nadmiar wolnego czasu.

- Po otwarciu rynku obawiano się reakcji odbiorców, tego, że będą zmieniać dostawców, jednak reakcja była niewielka - mówi Andrzej Kosturek, prezes spółki Winuel i wiceprezes Sygnity. - Część przedsiębiorstw odetchnęło, bo nie były do tego przygotowane. Teraz nastał pewien zastój, więc jest chwila na refl eksję, na zdefiniowanie roli, jaką ma pełnić informatyka w przedsiębiorstwie oraz na zastanowienie się, jakie systemy IT należy wdrażać.

Brak dużych projektów informatycznych dostrzega także Maciej Lasota, dyrektor generalny spółki Kom-Pakt (Grupa ABG). Według niego, nie opadł jeszcze kurz związany z przemianami w sektorze, biznes jeszcze się nie poukładał, nie znalazł miejsca dla siebie.

- Części działalności, które powinny stać się samodzielnymi przedsiębiorstwami, dopiero budują swoje relacje biznesowe. Dopóki każdy nie znajdzie swojego miejsca, dopóty nie ruszą projekty, które mają wspierać poszczególne procesy. Dziś nikt nie podejmie się przeprowadzenia przetargu, kiedy nie wie, jak napisać specyfikację warunków zamówienia. Musimy jeszcze zaczekać, zanim zaczniemy wdrażać systemy, startować w przetargach - tłumaczy Lasota.

Kom-Pakt przygotowuje się do chwili, gdy biznes energetyczny będzie gotowy do wdrożeń systemów IT. Spółka liczy na kierunki związane z obsługą klienta i wzajemnymi relacjami między nowymi partnerami biznesowymi.


Historia się powtarza


O tym, że energetyka jest spóźniona z inwestycjami informatycznymi, dostawcy narzędzi IT mówili przed rokiem. Wówczas ostrzegano, że zbliża się dzień, w którym dziesiątki tysięcy podmiotów zmienią sprzedawcę i będzie krach.

- Krachu nie było. Z dawnych taryfowych grup ABC 73 podmioty uwolniły się, zmieniają sprzedawcę. Spośród nich 22 podmioty są u jednego operatora. Jeśli chodzi o grupę G, która, chcąc skorzystać z liberalizacji, mogła doprowadzić do głębokiego kryzysu, to sprzedawcę zmieniło tylko 702 odbiorców. Spośród nich 526 u jednego operatora. Operator dał sobie radę - zauważa Stanisław Niwiński, pełnomocnik zarządu ds. sprzedaży w spółce Innsoft.

Jak widać, opóźnienia we wdrażaniu systemów m.in. do zmiany sprzedawcy i obsługi klienta nie wpłynęły dramatycznie na sytuację energetyków. Wstrzymywanie inwestycji nie stało się problemem. Niwiński uważa, że prawdziwe problemy pojawiają się, gdy przedsiębiorstwa rozpoczynają potrzebne projekty dopiero w sytuacjach kryzysowych, kiedy może być za późno.

DODAJ KOMENTARZ

wnp.pl

forum.wnp.pl - dyskusje na tematy gospodarcze