Energetyka zacofana informatycznie
Adam Brzozowski - 2008-08-13
- Wtedy żaden informatyk nie wesprze prawidłowo procesu. Energetyka zajmowała się własnymi przekształceniami, a nie przemianami rynku. Same negocjacje pakietów socjalnych zajmowały więcej czasu niż przemyślenia, jak rynek ma działać. Wkrótce pojawią się nowe wyzwania, które informatyka ma wspierać - dodaje Niwiński. Niektórzy przedstawiciele branży IT rozumieją problemy energetyki i przyznają, że sektor nie mógł wykonywać projektów spontanicznie, to mogłoby im zaszkodzić. Tadeusz Szulc, wiceprezes ds. energetyki w Infovide-Matrix, twierdzi, że przedsiębiorstwa energetyczne ciężko pracują.
- Problem polega na tym, że sektor zintegrowano pionowo, a nie praktycznie. Pewne sprawy w spółkach są teraz pofragmentowane. Mamy do czynienia z kulturą fragmentów, trzeba je logicznie zintegrować. To jest wyzwanie, tego szybko nie da się zrobić - uważa Szulc. - Nawet przedsiębiorstwa, które miały łatwiejsze zadanie, jak Vattenfall czy RWE Stoen, czyli powstałe z jednego zakładu, też musiały sprostać dużym wyzwaniom. Chylę czoła przed szefami IT, którzy mają do zintegrowania kilka, kilkanaście nowych przedsiębiorstw. Czasami nowych spółek są setki w jednej grupie.
RWE Stoen jest jedną z najlepiej zinformatyzowanych firm energetycznych, przygotowaną do obsługi klientów. Jednak spółka, podobnie jak państwowe przedsiębiorstwa, boryka się z wieloma projektami, których - jak twierdzi Monika Wiaderkiewicz, dyrektor departamentu IT w RWE Stoen - jest wręcz za dużo.
- W energetyce dzieje się dużo z powodu zapóźnień inwestycyjnych oraz dlatego, że rynek przed nami ucieka. Rolą IT jest wspieranie celów biznesu. Staramy się być kilka kroków przed biznesem, aby pomagać mu rozwiązać problemy. Ciężko jest realizować strategię IT w dynamicznym otoczeniu wewnętrznym. Musimy nadążyć z realizacją wymagań biznesu. Chodzi o rozliczenia z klientami, sprzedaż, gdzie trzeba optymalizować procesy w oparciu o istniejącą infrastrukturę. Bardzo dużo się dzieje w obsłudze klienta. Musimy wspierać współpracę między obsługą klienta a służbami technicznymi - opowiada Monika Wiaderkiewicz.
Egipskie ciemności?
Największym problemem energetyki jest aktualnie brak mocy w systemie energetycznym. Za dwa lata można się spodziewać wyłączeń energii. Andrzej Kosturek ostrzega, że przygotowanie projektów w celu budowy nowych źródeł mocy będzie trwało wiele lat. Tymczasem przedsiębiorstwa powinny sięgnąć po rozwiązanie przejściowe, ale skuteczne. Chodzi o optymalne zarządzanie sieciowe oraz o wpływanie na konsumpcję energii. W tym może pomóc informatyka. Poza groźbą niedoboru mocy, w Polsce problemem są niedoinwestowane sieci niskiego i średniego napięcia. Przy niesprzyjających warunkach pogodowych łatwo o awarie i blackouty. Wystarczy przypomnieć nie tak dawne wydarzenia w Szczecinie.
KOMENTARZE (1)
-
22.06.2010 20:42jano






Ale nie Elektrownia Bełchatów
Zawsze Elektrownia była i jest w czołówce wdrażania nowoczesności,tylko nigdy mimo dobrych wyników nie przekładało (...)