Europejski problem z popytem na diesla
Dariusz Malinowski - 2007-07-12
Po chwilowej stagnacji, samochody z silnikami diesla ponownie sprzedają się niczym ciepłe bułeczki. Czy nie grozi nam powtórka z ubiegłej jesieni, kiedy to na niektórych stacjach brakowało paliwa dieslowskiego?
Kilometrowe kolejki na stacjach, puste baki samochodów z silnikiem diesla. Czy taka wizja rozwoju naszego rynku paliwowego to tylko fikcja, czy też faktycznie z olejem napędowym możemy mieć problemy?
Popyt na ten rodzaj paliwa jest tak duży, że stawianie pytań w tej kwestii wcale nie jest bezzasadne.
Postęp wpłynął na popyt
Popyt na paliwo dieslowskie, tak w Polsce, jak i całej Europie, od kilku lat stale rośnie. Głównym czynnikiem wpływającym na taką sytuację jest postęp technologiczny w motoryzacji.
Dzięki zastosowaniu w silnikach turbin i nowych rozwiązań w dziedzinie wtrysku okazało się, że silnik diesla nie musi być hałaśliwy, z nadmiernymi wibracjami oraz zwyczajnie - zbyt słaby. Nowoczesne silniki diesla mają coraz większe grono zwolenników, zwłaszcza że są od motorów benzynowych dużo bardziej oszczędne, a co za tym idzie - tańsze w eksploatacji. Wyjątek to Wielka Brytania, gdzie olej napędowy, ze względu na odmienne preferencje podatkowe Wyspiarzy, (brak ulg dla diesla), jest droższy.
Nic więc dziwnego, że popyt na samochody z takimi silnikami rośnie. Według Wojciecha Drzewieckiego, szefa Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR, udział w sprzedaży samochodów z silnikiem diesla będzie się zwiększał.
- Po wahnięciu spowodowanym ubiegłorocznymi perturbacjami z paliwem nastąpiła chwilowa stagnacja. Teraz jednak znowu obserwujemy powrót klientów do samochodów napędzanych olejem napędowym - mówi Drzewiecki. - W krajach dawnej UE ponad połowa kupowanych nowych samochodów ma silnik diesla. U nas na razie 36 proc. Ponieważ statystyki pokazują, że zbliżamy się do tego, co dzieje się w krajach "starej Unii", należy się spodziewać, że i w Polsce udział pojazdów z silnikami diesla będzie rósł - dodaje ekspert.
O tym, że popyt na diesla rośnie, może świadczyć sytuacja w Grecji. W państwie tym klienci indywidualni mają utrudniony dostęp do kupna samochodów osobowych napędzanych dieslem. Prawo to więc jest nagminnie omijane przez obrotnych Greków, którzy masowo kupują półciężarówki.
Klientów w dawnej UE i w Polsce nie odstrasza nawet to, że olej napędowy zawiera spore ilości związków siarki, z tego względu jego spalanie jest szkodliwe dla środowiska. Siarka uniemożliwia stosowanie w silnikach diesla katalizatorów oraz bardziej wyrafinowanych metod poprawiania emisji spalin, na przykład adsorberów tlenków azotu (NOx).
Postęp wpłynął na popyt
Popyt na paliwo dieslowskie, tak w Polsce, jak i całej Europie, od kilku lat stale rośnie. Głównym czynnikiem wpływającym na taką sytuację jest postęp technologiczny w motoryzacji.
Dzięki zastosowaniu w silnikach turbin i nowych rozwiązań w dziedzinie wtrysku okazało się, że silnik diesla nie musi być hałaśliwy, z nadmiernymi wibracjami oraz zwyczajnie - zbyt słaby. Nowoczesne silniki diesla mają coraz większe grono zwolenników, zwłaszcza że są od motorów benzynowych dużo bardziej oszczędne, a co za tym idzie - tańsze w eksploatacji. Wyjątek to Wielka Brytania, gdzie olej napędowy, ze względu na odmienne preferencje podatkowe Wyspiarzy, (brak ulg dla diesla), jest droższy.
Nic więc dziwnego, że popyt na samochody z takimi silnikami rośnie. Według Wojciecha Drzewieckiego, szefa Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR, udział w sprzedaży samochodów z silnikiem diesla będzie się zwiększał.
- Po wahnięciu spowodowanym ubiegłorocznymi perturbacjami z paliwem nastąpiła chwilowa stagnacja. Teraz jednak znowu obserwujemy powrót klientów do samochodów napędzanych olejem napędowym - mówi Drzewiecki. - W krajach dawnej UE ponad połowa kupowanych nowych samochodów ma silnik diesla. U nas na razie 36 proc. Ponieważ statystyki pokazują, że zbliżamy się do tego, co dzieje się w krajach "starej Unii", należy się spodziewać, że i w Polsce udział pojazdów z silnikami diesla będzie rósł - dodaje ekspert.
O tym, że popyt na diesla rośnie, może świadczyć sytuacja w Grecji. W państwie tym klienci indywidualni mają utrudniony dostęp do kupna samochodów osobowych napędzanych dieslem. Prawo to więc jest nagminnie omijane przez obrotnych Greków, którzy masowo kupują półciężarówki.
Klientów w dawnej UE i w Polsce nie odstrasza nawet to, że olej napędowy zawiera spore ilości związków siarki, z tego względu jego spalanie jest szkodliwe dla środowiska. Siarka uniemożliwia stosowanie w silnikach diesla katalizatorów oraz bardziej wyrafinowanych metod poprawiania emisji spalin, na przykład adsorberów tlenków azotu (NOx).
KOMENTARZE (3)
-
21.07.2007 16:49albatros
-
21.07.2007 10:21PW
-
18.07.2007 15:07naja




biorewolucja ekonomiczna
Powody forsowania biopaliw są 3:- zmniejszanie się łatwo dostepnych zasobów ropy,- konieczność wykonania spektakularnych (...)