Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Fiskus po polsku

Autor: Piotr Stefaniak
25-04-2012 00:00
Fiskus po polsku
Najbardziej uciążliwe ustawy Klin podatkowy* (w proc. płacy brutto) Wskaźnik dochodów podatkowych w relacji do PKB (w proc.)

Dwa na trzy kraje zmniejszyły w ostatnich pięciu latach skalę podatków, by powrócić na ścieżkę wzrostu. W Polsce trwa spór, gdzie bylibyśmy z lepszym systemem podatkowym.

Spór o jakość polskiego fiskusa, stopień jego restrykcyjności i efekt ewentualnego poluzowania cugli nie jest salonowy ani akademicki.
To jedna z kwestii, które dycydują o tempie naszego rozwoju i relacjach państwo-społeczeństwo- -gospodarka.

Jan Krzysztof Bielecki, przewodniczący Rady Gospodarczej przy premierze, przekonywał w trakcie głównej sesji Forum Zmieniamy Polski Przemysł , że skala obciążeń podatkowych w Polsce należy do najniższych w UE. - Nie jest więc tak, że nadmierne podatki zabijają gospodarkę - stwierdził.

- Trudno dostrzegać dramatyczne zagrożenia załamania naszej gospodarki w najbliższej przyszłości.

Ale trzeba uwzględnić czynniki, które charakteryzują podatność kraju na kryzys - ripostował prof. Leszek Balcerowicz.

Wśród tych czynników wymienił źle realizowaną konsolidację finansów publicznych w Polsce w latach 2010-12. Opiera się ona przede wszystkim na wzroście dochodów sektora finansów publicznych, a nie ograniczaniu wydatków, które spadły tylko nieznacznie. Według Balcerowicza, cięcie nieproduktywnych wydatków jest dobrym rozwiązaniem, natomiast złym - redukowanie wydatków produktywnych, właśnie przez wzrost podatków.

Czy któryś z dyskutantów się pomylił?

A może obaj mieli rację, lecz mówili o nieco innych sprawach?

Po co płacić?

Jeżeli istnieje zwrot bardziej znienawidzony niż "podatek do zapłacenia", to w szranki może stawać z nim słowo: fiskalizm. Z pewnością ma wydźwięk pejoratywny, bo oznacza, że państwo sięga do naszej kieszeni. Tym głębiej, im wyższe są stawki podatków bezpośrednich, pośrednich i tzw. danin.

- Złe skojarzenie fiskalizmu wynika też z przekonania, że państwo nie wydaje racjonalnie naszych pieniędzy, pochodzących z obciążeń podatkowych i składek na ubezpieczenia społeczne - mówi Agnieszka Durlik-Khouri, ekspert prawno-gospodarczy Krajowej Izby Gospodarczej.

Wpisuje się to też w uzasadnione narzekanie na ogromne koszty administracyjne prowadzenia firm. Sam rząd szacuje je na 70 mld zł rocznie. Lwia część tych obciążeń wynika z potrzeby rozliczeń z fiskusem.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 570 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP