PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Gaz - paliwo silnie polityczne

Autor: Dariusz Malinowski
26-09-2009 00:00 |  aktualizacja: 08-10-2009 15:38
Gaz - paliwo silnie polityczne
<b>MICHAŁ SZUBSKI<br>
PREZES ZARZĄDU PGNIG S.A. <br><br>

Wyzwania, rozwój, bezpieczeństwo</b><br><br>

Realizowana przez zarząd strategia w perspektywie do 2015 roku wyznacza jednoznacznie działania, które pozwolą nam przekształcić PGNiG SA z firmy przede wszystkim handlującej gazem w koncern multienergetyczny o ugruntowanej pozycji w Europie Środkowej. Dlatego z ogromną determinacją realizujemy nasze plany inwestycyjne związane ze zwiększeniem wydobycia gazu w kraju i poza jego granicami, budową magazynów, dywersyfikacją kierunków dostaw oraz rozszerzeniem zakresu działalności. Aby zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne Polski potrzebne są działania wielokierunkowe. Dlatego w naszej strategii równolegle traktujemy rozbudowę i budowę nowych podziemnych magazynów gazu, zwiększenie wydobycia z własnych zasobów i poszukiwanie nowych złóż oraz zróżnicowanie kierunków dostaw gazu do Polski. Szczególnie ważna jest budowa terminalu LNG w Świnoujściu. Podpisana przez PGNiG SA umowa ze spółką Qatargas na dostawy gazu skroplonego umożliwia realizację tej inwestycji. A kontrakt jest korzystny dla Polski i PGNiG. Formuła, na podstawie której będą wyliczane ceny, jest podobna do tych, które obowiązują na światowych rynkach. Zgodnie z tą umową Qatargas dostarczy nam 1 mln ton skroplonego gazu ziemnego rocznie przez 20 lat. Dostawy gazu do polskiego terminalu rozpoczną się w 2014 roku.
<br><br>
Ważnym wyzwaniem, zwłaszcza w kontekście zwiększania wartości firmy jest poszerzenie zakresu działalności. Perspektywiczny jest dla nas sektor energetyczny. Fakt, że w elektroenergetyce zaczyna brakować mocy, zwłaszcza w okresach szczytowych, sprawia, iż gaz staje się bardziej interesującym nośnikiem energii. Bardzo szybko można bowiem pokrywać nim występujące w trudnych momentach braki prądu. Gaz jest co prawda obecnie droższym nośnikiem niż węgiel kamienny, jednak gdy weźmiemy pod uwagę koszty ekologiczne, które wiążą się z wykorzystaniem węgla do produkcji prądu, to okazuje się, że jest on dość konkurencyjny, choć oczywiście zdajemy sobie sprawę, że w warunkach polskich paliwem numer jeden dla elektrowni pozostanie węgiel.
<br><br>
Niewątpliwie jednak najważniejszym zadaniem na najbliższy czas jest wynegocjowanie kontraktu na dostawy gazu z Rosji. Po niezbyt dobrych doświadczeniach z firmami pośrednikami na rynku gazu wiemy, ze optymalnie jest kupować gaz od firm producentów. A Gazprom jest od lat najważniejszym partnerem handlowym. Co nie oznacza, że łatwym.
Pojemności magazynowe gazu (istniejące, rozbudowane, planowane)

Zapewnienie dostaw gazu dla ludności i przemysłu to jedno z najważniejszych zadań rządu. Tymczasem rozmowy z Rosjanami idą jak po grudzie, a alternatywne dostawy gazu, np. z Kataru, to kwestia kilku lat. Dodatkowo o rynku gazu nadal możemy tylko pomarzyć, a na wszystko nakłada się złe prawo.

Jak będzie wyglądał polski rynek gazu w najbliższej przyszłości? Wydaje się, że istotnych zmian nie będzie. Nadal będzie to rynek prawie monopolisty, czyli Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa oraz niewielkich niezależnych dystrybutorów. Aby do zmian doszło, konieczne byłoby fundamentalne przewartościowanie niektórych założeń funkcjonowania rynku gazowego w Polsce. A o tym z przyczyn politycznych nie ma co marzyć.
Wciąż pod ścianą

Polskie roczne zapotrzebowanie na gaz to około 14 mld metrów sześciennych surowca. Wydobycie krajowe to około 4,3 mld m sześc. Pozostała część pochodzi z importu.

Z tego tylko niespełna miliard z kierunku zachodniego. Resztę gazu dostarczanego do Polski zapewniają Rosjanie. Nic nie wskazuje na to, że w najbliższych kilku latach coś się zmieni.

Gaz bowiem kupuje się od tego, kto surowiec ma. A tak się składa, że to Rosjanie mają największe zasoby błękitnego paliwa na świecie. Co więcej, dzięki sieci gazociągów względnie łatwo i tanio można ten surowiec transportować. Rację ma więc wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak, mówiąc, iż negocjując z Rosjanami, musimy pamiętać, że "… złoża gazu są na wschodzie, a odbiorcy na zachodzie". Tyle że podpisując umowę z Rosjanami, po raz kolejny wiążemy się z nimi na wiele lat.

Rosjanie dodatkowo chcą, by dostawy gazu na kolejne lata były objęte długoterminowym porozumieniem między rządami Polski i Rosji. Chodzi o aneks do umowy międzyrządowej z 1993 roku w sprawie dostaw rosyjskiego gazu do Polski do 2022 roku; umowa towarzyszy tzw. kontraktowi jamalskiemu między PGNiG a Gazpromem. Na jego podstawie rocznie do Polski wpływa ok. 7 mld m sześc. gazu. Nowe porozumienie może obejmować dłuższy okres. W kuluarach mówi się o 2037 roku.

Co ciekawe, nietypowe jest naleganie na porozumienie międzyrządowe. Zarówno bowiem główny odbiorca PGNiG, jak i dostawca (posiadający własne złoża) Gazprom, są spółkami giełdowymi. Czy więc nie racjonalniej zamiast wplątywać polityków, nie byłoby pozostać przy porozumieniu się obu podmiotów? Podpisując umowy na dostawy gazu do innych państw, nie zawiera się specjalnych porozumień na rządowym szczeblu. Stronami są, co wydaje się naturalne firmy, podmioty gospodarcze.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


53 745 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP