RSS
    • m.wnp.pl

Gaz: permanentna podwyżka

Dariusz Malinowski - 2008-05-15


Gaz - surowiec globalny


Nic więc dziwnego, że przy takiej koniunkturze ceny gazu rosną. Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że 200 dol. za tysiąc m sześc. gazu to niepokonywalna granica. Dziś Polska za tysiąc m sześc. importowanego surowca płaci nawet 330-340 dol. I wciąż słyszymy o podwyżkach.

Jak zauważają specjaliści, nasza gospodarka jest połączona z innymi gospodarkami UE. W praktyce więc obowiązują u nas na surowce te same ceny i zasady ich kształtowania. Negocjować można tylko wówczas, gdy bierze się z jednego źródła szczególnie dużo surowca. Nic więc dziwnego, że Niemcy - dalej przecież położone od Rosji niż my - płacą za gaz nieco mniej. Ale ich import jest prawie sześciokrotnie większy niż nasz.

Warto podkreślić, że nasz udział w całkowitym zużyciu gazu w UE wynosi zaledwie 2,8 proc. Daje nam to ósme miejsce w Unii. Wyprzedzają nas, oprócz tradycyjnych potęg, także Belgia i Rumunia, a niemal tyle samo gazu zużywają kilkakrotnie mniejsze Węgry.

W ubiegłym roku prezydent Rosji Władimir Putin podkreślił, że surowce energetyczne mogą być narzędziem polityki. Słowa te oznaczają ni mniej, ni więcej, że Rosja może "premiować" korzystniejszymi cenami te kraje, które do jej polityki podchodzą neutralnie. Trudno Polskę zaliczyć do krajów, które w Moskwie szczególnie się lubi. Nic więc dziwnego, że ceny mamy raczej wyższe niż niższe. Może być jeszcze gorzej, jeśli Rosja uzyska alternatywny kierunek eksportu do Chin i Indii.

- Polskie fi rmy chemiczne (branża kupująca największe ilości gazu - przyp. aut.) mają utrudnioną konkurencję z fi rmami z innych krajów UE. Skoro my płacimy więcej za podstawowy surowiec, wnioski narzucają się same - tłumaczy Jerzy Majchrzak, dyrektor z Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego. Proszący o anonimowość prezes dużej fi rmy chemicznej potwierdza, że konkurencja na rynku nawozowym jest iluzoryczna. Technologia jest znana od lat. Nasze urządzenia są na średnim europejskim poziomie. Taniej produkują tylko ci, którzy kupują gaz najtaniej.


Stabilizacja na własnym?


Co takiego więc musiałoby się stać, aby ceny gazu nie szły w górę? Odpowiedź jest prosta - wystarczyłaby zwiększona podaż gazu na rynek. Przez pewien czas wydawało się, że może to zapewnić technologia LNG. Tyle że już teraz popyt na skroplony gaz błyskawicznie rośnie.

DODAJ KOMENTARZ

wnp.pl

forum.wnp.pl - dyskusje na tematy gospodarcze