Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Gazociąg Północny: absurd, czy nadzieja?

Autor: Dariusz Malinowski
09-10-2008 00:00 |  aktualizacja: 10-10-2008 10:33
Gazociąg Północny: absurd, czy nadzieja?

Najwcześniej w 2011 roku popłynie gaz z Rosji do Niemiec rurociągiem po dnie Bałtyku. Budowa rurociągu z rosyjskiego Wyborga do niemieckiego Greifswaldu ma w Niemczech wielu zwolenników. To, co z naszego punktu widzenia zakrawa na ekonomiczny absurd, w Berlinie odbierane jest jako inwestycja w przyszłość.

Mający powstać Gazociąg Północny to dwie nitki rurociągu łączącego Rosję i Niemcy budowane przez spółkę Nord Stre am, w której udziały mają Gazprom (51 proc.), BASF Wintershall (20 proc.), E.ON (20 proc.) oraz holenderska Gasunie (9 proc.). Koszt inwestycji eksperci początkowo szacowali na ok. 4 mld euro. Dziś z powodu drożejącej stali i rosnących kosztów robocizny to co najmniej dwa razy więcej. Dla porównania, identyczny gazociąg poprowadzony po lądzie kosztowałby kilkakrotnie mniej. Skoro rachunek ekonomiczny mówi o bezsensowności takiej inwestycji, to dlaczego bądź co bądź spółki akcyjne decydują się na jej przeforsowanie.

Wojna o gaz


XXI wiek według ekspertów ma być wiekiem terroryzmu i wojen o surowce. Najbardziej prawdopodobne, że batalie te będą się zamiast na polach bitew, rozgrywać w salach konferencyjnych. A ostatecznym zwycięzcą zostanie ten, kto za gaz da więcej, a nie ten, kto ma więcej czołgów. Zapewnienie sobie już dziś dostaw strategicznych surowców - przede wszystkim nośników energii - staje się kwestią fundamentalną dla przyszłości gospodarki kraju.

Nasi zachodni sąsiedzi - podobnie jak i my - nie uskarżają się na nadmiar surowców energetycznych. Górnictwo węgla kamiennego prawie już nie istnieje, wciąż natomiast wydobywa się w dużych ilościach węgiel brunatny (np. na terenach byłego NRD).

Niemcy są więc skazani na import obu (także ropy) podstawowych surowców energetycznych. Niemiecki import gazu jest około dziesięciokrotnie większy niż Polski - i wynosi ponad 90 mld m sześc. błękitnego paliwa. Niemcy ten strategiczny surowiec sprowadzają w większych ilościach z sześciu krajów. Około dwóch miliardów gazu dostarcza do naszych zachodnich sąsiadów mała Dania. Ponad 20 mld m sześc. to import z Holandii (duże złoża pod dnem Morza Północnego). Z podobnie zlokalizowanych, ale brytyjskich złóż płynie około 3 mld m sześc. surowca. Stosunkowo niewielkie ilości gazu Berlin kupuje na Ukrainie.

Największymi dostawcami gazu na rynek naszych sąsiadów są Norwegia (ze sprzedażą ponad 26 mld m sześć) oraz Rosja. Ta ostatnia sprzedaje do Niemiec aż 36,5 mld m sześc. paliwa. Co ważne, tylko te dwa ostatnie państwa mają rezerwy surowca, które mogą być dostarczane jeszcze za kilka, kilkanaście lat.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


22 086 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP