Poniedziałek, 21 maja 2012 r.
partnerzy portalu wnp.pl external external
Autor:  Dariusz Malinowski  |  2008-10-09

Gazociąg Północny: absurd, czy nadzieja?

Najwcześniej w 2011 roku popłynie gaz z Rosji do Niemiec rurociągiem po dnie Bałtyku. Budowa rurociągu z rosyjskiego Wyborga do niemieckiego Greifswaldu ma w Niemczech wielu zwolenników. To, co z naszego punktu widzenia zakrawa na ekonomiczny absurd, w Berlinie odbierane jest jako inwestycja w przyszłość.

Niezależne ekspertyzy zmniejszają tę kwotę do około 250-350 mln dolarów rocznie. Trzecim czynnikiem jest niezależność od krajów trzecich. Gaz z Rosji (konkretnie ze złoża Jużno-Russkoje) trafi bezpośrednio do Niemiec. Przy spodziewanym wzroście niedoboru surowca w Europie takie bezpośrednie połączenie stanie się kluczowe dla bezpieczeństwa energetycznego kraju.


Niemcy sami sobie winni?


Według wielu ekspertów, Niemcy związali się z Nord Streamem, bo ma być on gwarantem dostaw energii elektrycznej w Niemczech. Ogromna większość energii w Niemczech produkowana jest obecnie w elektrowniach opalanych węglem oraz siłowniach jądrowych. Te pierwsze ze względu na coraz ostrzejsze przepisy unijne dotyczące emisji gazów mają duże kłopoty.

W czerwcu 2001 roku rząd i koncerny energetyczne zawarły umowę o stopniowym zamykaniu elektrowni jądrowych w Niemczech. Rezygnacja Niemiec z energii atomowej to sztandarowe posunięcie rządu Gerharda Schroedera. Tyle że gdy zawierano porozumienie, nikt nie przypuszczał, że za siedem lat ceny ropy będą wyższe o 400 proc.

- Oczywiście, w Niemczech ścierają się różne poglądy na to, co dalej robić z elektrowniami jądrowymi. W dużej mierze ich los będzie zależał od przyszłego układu sił w parlamencie - powiedział nam Jochen Homann, sekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki i Technologii.

Jednak Niemcy muszą myśleć, co w zamian - w przypadku wyłączenia pracujących obecnie 17 reaktorów. Łączna ich moc przekracza około 20 tys. MW. Zaspokajają około 32 proc. potrzeb energetycznych kraju.

Pewną alternatywą są siłownie wiatrowe, ale tylko po części. Faktyczne wykorzystanie siłowni wiatrowych - ze względu na naturalną niestabilność i nieprzewidywalność źródła energii - to jedynie 25-35 proc. Energia przyszłości w niemieckim bilansie będzie musiała więc pochodzić z innych źródeł.

Idealnie nadają się do tego siłownie gazowe - relatywnie tanie w budowie, nieuciążliwie dla środowiska, stabilizujące system energetyczny. Jednak by mogły funkcjonować, Niemcy muszą mieć zapewnione stałe dostawy gazu właśnie z Nord Streamu.

portale Grupy PTWP Grupa PTWP www.rynekzdrowia.pl www.wnp.pl www.propertynews.pl www.portalspozywczy.pl www.gieldarolna.pl www.dlahandlu.pl www.farmer.pl Miesięcznik Nowy Przemysł www.rynekaptek.pl Miesięcznik Rynek Spożywczy www.nasze-zyski.pl Miesięcznik Rynek Zdrowia www.portalsamorzadowy.pl Dwutygodnik Farmer