PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Gazowy potentat przed wyzwaniami

Autor: Dariusz Malinowski
18-09-2008 00:00 |  aktualizacja: 09-10-2008 16:52
Gazowy potentat przed wyzwaniami
Bogdan Pilch, dyrektor Gaz de France na Polskę: - Uważam, że w perspektywie krótkookresowej czeka nas stagnacja. Nadal dominującą pozycję zachowa PGNiG. Być może przełom nastąpi w 2010 roku. Do tego czasu PGNiG będzie musiał wynegocjować nowy kontrakt na dostawy gazu z kierunku wschodniego. Chodzi o około 2,5 mld m sześc. surowca rocznie. Możliwe są trzy rozwiązania. Dochodzi do przedłużenia obecnego kontraktu z RosUkrEnergo prawdopodobnie na całkowicie nowych warunkach, podpisania nowego ramowego kontraktu z Gazpromem lub fi aska rozmów. W kontekście niedawnych wydarzeń (m.in. konfl ikt w Gruzji – przypomnienie DM) ten ostatni scenariusz wcale nie jest niemożliwy. Mając do czynienia ze znaczącym defi cytem, konieczny byłby import surowca z innego kierunku i od innego dostawcy. Ograniczenia techniczno-infrastrukturalne i czasowe znacząco redukują liczbę możliwych rozwiązań tego problemu. Jednakże zagadnienie dostaw gazu do Polski może doprowadzić do zmian na krajowym rynku gazu.
Głównym problemem branży jest nadal polityka taryfowa URE wobec PGNiG. W praktyce firmy zagraniczne nie mogą konkurować z PGNiG, bo ponosiłyby straty. Mamy więc do czynienia z paradoksem, że jedną z głównych przeszkód w liberalizacji rynku gazu w Polsce są stosunkowo niskie ceny. Drugim elementem powodującym małą konkurencyjność na rynku jest kwestia dostępu do magazynów i zapasów obowiązkowych. Obecnie praktycznie w całości magazyny wykorzystują Gaz-System i PGNiG. Zagraniczne fi rmy, chcąc importować większe ilości gazu, musiałyby wybudować własne pojemności, a to bardzo odległa perspektywa ze względu na cykl inwestycyjny i uwarunkowania prawne. Być może coś w tej kwestii zrobi KE i wymusi na PGNiG udostępnienie części pojemności magazynowej lub wprowadzi tzw. programy gas release. Taki krok mógłby być impulsem w pobudzeniu konkurencji na rynku. Prezes PGNiG Michał Szubski ma świadomość potrzeby zmian. Pierwszy krok już zrobiono. PGNiG zakupił 10 proc. akcji Azotów Tarnów, producenta tworzyw i nawozów azotowych.

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo to nie tylko jedna z największych, ale i najważniejszych firm w kraju. Od jej kondycji, od umiejętności sprostania wyzwaniom zależy sytuacja wielu przedsiębiorstw przemysłowych.

Od pół roku gazowy potentat ma nowy zarząd. Wkrótce ma on upublicznić nową strategię firmy. Już teraz jednak wiadomo, w jakich obszarach działalności spółkę czeka najwięcej pracy i co musi ona zrobić, aby w następnej dekadzie nadal odgrywać wiodącą rolę w życiu gospodarczym kraju.
Przyszłość w różności

Czy firma znająca się doskonale na handlu gazem i jego wydobyciu może zajmować się czymś więcej? Zdaniem specjalistów – tak. W dzisiejszej gospodarce zresztą coraz trudniej polegać wyłącznie na jednej, dwóch sferach działalności. Przykładem przedsiębiorstwa opierającego się niegdyś na jednym filarze jest historia Rafinerii Gdańskiej. Ta potężna, ale pozbawiona dystrybucyjnej „nogi” firma stała się zakładnikiem dealerów paliwowych. Dopiero budowa własnej sieci detalicznej zmieniła sytuację i pozwoliła zwielokrotnić zyski.

Świadomość potrzeby zmian ma prezes PGNiG Michał Szubski. Pierwszy krok już zrobiono. PGNiG zakupił 10 proc. akcji Azotów Tarnów, producenta tworzyw i nawozów azotowych. Za ten pakiet spółka zapłaci 78 mln zł. Zakup akcji Tarnowa to, według Szubskiego, potwierdzenie, że spółka nie tylko deklaruje chęć wejścia w chemię, ale swój zamiar wprowadza w życie.

Ale to dopiero początek. Gazowemu potentatowi nie odpowiada wariant, w którym PGNiG obejmuje tylko pakiety mniejszościowe. – W jednej lub dwóch spółkach chcemy mieć udział większościowy – podkreśla szef PGNiG.

Nic więc dziwnego, że spółka pilnie śledzi, co się dzieje z innymi prywatyzowanymi . rmami chemicznymi. Opcji jest bowiem wiele.

– Zdziwiłbym się, gdyby PGNiG nie angażował się kapitałowo w . rmy chemiczne. Prędzej czy później gazowa spółka musi się liczyć z wejściem na nasz rodzimy rynek zagranicznej konkurencji – mówi Robert Gwiazdowski, specjalista z Centrum im. Adama Smitha. – Jeżeli teraz nie zagwarantuje sobie odbiorców gazu, to potem może być na to zbyt późno. Stąd krok ten oceniam bardzo pozytywnie.

Za zaangażowaniem w chemię przemawiają liczby. Największe firmy z branży chemicznej zużywają rocznie niemal 2,4 mld m sześc. gazu rocznie. To prawie 20 proc. krajowego zapotrzebowania na ten surowiec.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


45 151 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP