Gazowy potentat przed wyzwaniami
Dariusz Malinowski - 2008-09-18
Prąd z gazu?
Innym wyzwaniem dla potentata jest szersze zaistnienie na rynku energii elektrycznej. Obecnie bowiem struktura nośników energetycznych w Polsce jest dość jednorodna. Aż 94 proc. produkowanej w kraju energii pochodzi z elektrowni opalanych węglem brunatnym lub kamiennym. To zrozumiałe - decydują własne zasoby węgla, ale gospodarcze realia w ostatnich latach zmieniają się radykalnie...
Polskę, jak i pozostałe kraje Unii Europejskiej, obowiązują limity emisji CO2, a Polska potrzebuje nowych mocy. W obu przypadkach pomóc może większe wykorzystanie niż dotychczas gazu w energetyce. Spalanie gazu powoduje bowiem znacząco niższą emisję CO2 (o około 30 proc.). Budowa siłowni gazowych jest także znacznie szybsza niż klasycznych elektrowni.
Szefowie PGNiG rozważają inwestycje np. w wytwarzanie energii elektrycznej z gazu. Limity CO2 będą w pewnej mierze ograniczały produkcję energii czerwonej (energia elektryczna produkowana z węgla w skojarzeniu z ciepłem). W związku z tym, zdaniem menedżmentu gazowego potentata, zapotrzebowanie na energię zieloną (energia ze źródeł odnawialnych) i żółtą (energia elektryczna produkowana z gazu w skojarzeniu z ciepłem), bardziej efektywną z punktu widzenia emisji dwutlenku węgla, będzie duże.
Jak zapowiada prezes Szubski, firma będzie obserwowała giełdowy debiut Enei i rozważy zaangażowanie się w tę spółkę. Jednak PGNiG nie zamierza uczestniczyć w realizacji wyłącznie dużych projektów energetycznych. - Prowadzone są również rozmowy z firmami elektroenergetycznymi w sprawie tzw. małej energetyki. Projekt ten polegałby na zagospodarowaniu małych lokalnych złóż gazu ziemnego do produkcji na miejscu energii elektrycznej - powiedziano nam w PGNiG.
Więcej własnych złóż
Jednak najlepszych nawet planów PGNiG nie uda się zrealizować bez utrzymania obecnego poziomu wydobycia, a nawet zwiększenia go. Spółka stawia na rozwój upstreamu, czyli eksploatacji węglowodorów.
- Musimy mieć odpowiednie zaplecze produkcyjne, bo bez tego taka . rma jak nasza stałaby się tylko pośrednikiem. A to oznaczałoby narażenie się na naciski innych spółek - uważa Mirosław Dobrut, wiceprezes PGNiG.
Jak firma chce zwiększyć wydobycie? Inwestując w kraju i innych państwach. Już obecnie PGNiG posiada łącznie 72 koncesje poszukiwawcze, obejmujące 41,17 tys. km kw. obszaru Polski.
- Liczymy, że wiele z dokonywanych odwiertów zakończy się sukcesem - mówi wiceprezes Dobrót. Jeśli faktycznie udałoby się tego dokonać, to liczba obecnych 210 koncesji eksploatacyjnych mogłaby ulec znaczącemu zwiększeniu.
KOMENTARZE (1)
-
29.05.2010 18:54pracownik gefizyki kraków




pgnig jest super
pracoje w społce zależnej od pgnig a ostatnio w libi wlaśnie dla pgnig.jest to firma duzych mozliwosci