Gazowy potentat przed wyzwaniami
Dariusz Malinowski - 2008-09-18
Rosja jest kluczowym dostawcą gazu do UE. Tylko osiem krajów Unii nie importuje tego surowca z Rosji. Natomiast aż pięć kupuje od Rosjan całość zużywanego gazu, a kolejne pięć grubo ponad połowę.
Polska z mniej niż 50-proc. zależnością gazową od Rosjan lokuje się gdzieś pośrodku stawki. Czy nasze zaangażowanie się polityczne w Gruzji wpłynie na sytuację polskiej branży gazowej? Niestety, tak.
Już teraz Polska za gaz z Rosji płaci więcej niż bogatsze Niemcy. Teoretycznie ma to uzasadnienie w proporcjach. Niemcy kupują od Rosjan wielokrotnie więcej gazu niż my. Choćby z tego tytułu mogą liczyć na większy upust.
Nasze zaangażowanie na Kaukazie spowoduje dalszy wzrost cen, zwłaszcza że już wkrótce rozpoczną się negocjacje mające odnowić lub zastąpić nowym jeden z wygasających wkrótce kontraktów.
Czy możemy próbować coś zmienić? Możemy, ale... to się raczej nie uda. Trudno bowiem z blotkami stawać przeciwko asom. Niestety, z rozdania atutów sami wykluczyliśmy się kilka lat temu i wzięliśmy ze stołu karty, których nikt nie chciał.
Trudna sytuacja PGNiG (i niewiele zmieni fakt, że wiceprezes Miros³aw Dobrut ma dobre kontakty z rosyjskimi gazownikami) to wypadkowa błędów politycznych. Rosjanie doskonale zdają sobie sprawę, że nie mamy skąd wziąć potrzebnego gazu. Kłania się głównie brak gazociągu do Norwegii i dużych połączeń z zachodnimi systemami gazowymi. Sami umieściliśmy się więc pod ścianą i sporo za to zapłacimy.
Czy nie grozi nam jednak całkowite przerwanie dostaw? Raczej nie - zwłaszcza że dobrze za ten gaz płacimy. Rosjanie uciekając się zaś do szantażu, mogliby sobie narobić więcej szkody. Ewentualne wstrzymanie dostaw do Polski mogłoby bowiem spowodować, że Unia faktycznie, a nie tylko słownie, będzie poszukiwała alternatywy.
Jeżeli w całym problemie może być coś pocieszającego, to fakt, że być może nasi decydenci zrozumieją, że Polska musi mieć alternatywę wobec surowca z Rosji. Oprócz nowych połączeń (w tym także terminal LNG), naszą pozycję poprawiłoby wreszcie postawienie na energetykę atomową.
KOMENTARZE (1)
-
29.05.2010 18:54pracownik gefizyki kraków




pgnig jest super
pracoje w społce zależnej od pgnig a ostatnio w libi wlaśnie dla pgnig.jest to firma duzych mozliwosci