Gazowy potentat przed wyzwaniami
Dariusz Malinowski - 2008-09-18
Porządki w strukturze
Prezes Michał Szubski zapowiedział potrzebę uporządkowania struktury fi rmy. Jak ma ona wyglądać?
Centrala spółki w Warszawie, dwa oddziały eksploatacji złóż nafty i gazu w Sanoku i Zielonej Górze, sześć
oddziałów obrotu, działających w obszarze handlu gazem ziemnym, usytuowanych w Gdańsku, Poznaniu,
Tarnowie, Warszawie, Wrocławiu i Zabrzu, składających się z poszczególnych, istniejących aktualnie
gazowni.
Funkcjonować będą również oddziały i przedstawicielstwa zagraniczne. Są to oddziały w Pakistanie, Danii
i Egipcie oraz przedstawicielstwa w Brukseli, Moskwie, Kijowie i Wysokoje na Białorusi.
Strukturę organizacyjną PGNiG uzupełnią tak jak dotychczas oddział w Odolanowie oraz oddział
Centralne Laboratorium Pomiarowo-Badawcze w Warszawie. Projekt ten jest na etapie końcowych analiz
i konsultacji, m.in. ze stroną społeczną.
W założeniach strategicznych zawarto także przesłanie konsolidowania spółek GK PGNiG o podobnym
czy identycznym profi lu biznesowym. W założeniu miało to służyć m.in. wzmocnieniu ich przyszłego
potencjału przetargowego, kredytowego czy sprzętowego. Poddano analizie spółki poszukiwawcze
(wiertnicze) i serwisowe pod kątem możliwości ich konsolidacji.
VNG o polskim rynku gazowym
Nasz rynek gazowy czeka w najbliższych latach stabilizacja - uważa Jacek Kwiatkowski,
reprezentujący w Polsce duży niemiecki koncern gazowy VNG. Jego zdaniem wynika to wciąż
z dominującej pozycji PGNiG i związanych z tym przewag potentata. Zdaniem Kwiatkowskiego, w kraju nie
wzrośnie na razie w znaczącym stopniu zużycie gazu.
- Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że w Polsce będzie rosło w bardzo szybkim tempie zużycie
błękitnego paliwa - uważa Kwiatkowski. - Jednak z wielu względów tak się nie stało i nic nie wskazuje
na to, że mogłoby to się zmienić w najbliższym czasie. Ze względu na drożejący gaz - aczkolwiek dzieje
się tak także z innymi nośnikami energii - popyt na to paliwo nie wzrasta gwałtownie. Pamiętajmy, że
postęp technologiczny powoduje, iż do produkcji czy też ogrzania domu potrzeba znacznie mniej surowca
niż kiedyś.
Jego zdaniem nie obejdzie się jednak bez dalszego wzrostu cen gazu. - Bo przecież powiązany on jest
z cenami innych nośników - nadmienia Kwiatkowski.
O jakiego rzędu podwyżki może chodzić - trudno powiedzieć, zwłaszcza że PGNiG czekają negocjacje
z Rosjanami, które toczyć się będą w atmosferze obciążonej skomplikowaną sytuacją polityczną
(stanowisko Polski w sprawie Gruzji, tarcza antyrakietowa).
Prezes Kwiatkowski nie sądzi, by mogło to zagrażać płynności dostaw. - Przecież chodzi o biznes
- konstatuje prezes polskiego VNG.
- Poprzednia strona
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
KOMENTARZE (1)
-
29.05.2010 18:54pracownik gefizyki kraków




pgnig jest super
pracoje w społce zależnej od pgnig a ostatnio w libi wlaśnie dla pgnig.jest to firma duzych mozliwosci