RSS
    • m.wnp.pl

Gazu nie zabraknie

Dariusz Malinowski - 2009-09-09
Rozmowa z Mirosławem Dobrutem, wiceprezesem Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa, prezesem Izby Gospodarczej Gazownictwa
- Panie prezesie, gaz to paliwo...

- To bardzo dobre, przyjazne dla środowiska i wygodne w użytkowaniu paliwo. Wbrew temu, co sądzą niektórzy, to także paliwo bardzo ekonomiczne. Urządzenia wykorzystujące gaz charakteryzują się wysoką sprawnością. Jeszcze niedawno mówiliśmy, że gaz to paliwo XXI wieku - teraz wiemy, że faktycznie tak jest.

- Czy tych korzyści nie przeważy jedna wada - gazu może zabraknąć. Ostatni kryzys gazowy nie skończył się tym, czym dla Słowaków i Bułgarów, gdzie po prostu niektórzy odbiorcy gazu nie otrzymywali go wcale, lecz obawa pozostaje...

- Rzeczywiście, kryzys gazowy z początku roku był bardziej odczuwalny dla takich państw, jak Bułgaria czy Słowacja, Węgry czy Rumunia. W Polsce nie musieliśmy wprowadzać żadnych ograniczeń dostaw dla odbiorców. Zmieniliśmy jedynie umowy na dostawy gazu z pięcioma naszymi największymi odbiorcami, m.in. z PKN Orlen i ZCH Puławy, ale do poziomu, który im odpowiadał i był przez nich zaakceptowany, a co ważne, nie miał wpływu na wyniki tych firm. Obecnie zapewniamy ciągłość dostaw gazu i realizujemy umowy, mimo że ten rok jest dla nas dość trudny. Jak pan wie, spółka RosUkrEnergo nie realizuje kontraktu, który zgodnie z umową podpisaną w 2006 roku powinien obowiązywać do końca 2009 roku. Na dodatek była zapisana możliwość przedłużenia tego kontraktu o dwa lata. Rocznie z tego kontraktu odbieraliśmy około 2,3 mld m sześc. gazu.

- Jaka jest obecnie sytuacja z dostawami gazu do Polski? Skąd bierzemy gaz?

- Około jednej trzeciej części zużywanego w kraju gazu to surowiec krajowy (4,3 mld m sześc.). Resztę importujemy. Z tego prawie miliard to surowiec sprowadzany z Europy Zachodniej, który odbieramy w Lasowie na granicy polsko-niemieckiej. Pozostałe ilości kupujemy od Gazpromu Exportu. W ramach podstawowego kontraktu to około 7 mld m sześc. surowca rocznie, a 8 mld od 2010 roku. Do tego należy dodać nieco powyżej miliarda metrów sześciennych, które kupimy od Gazpromu Exportu w ramach tzw. kontraktu letniego, który częściowo zapełnił lukę powstałą na skutek nie realizowanego od 1 stycznia br. kontraktu przez spółkę RosUkrEnergo. Te dodatkowe ilości gazu z Gazpromu wystarczą, aby w 100 procentach wypełnić podziemne magazyny gazu przed sezonem grzewczym.

- A co będzie w przyszłym roku? Jak dotąd, nie udało się porozumieć z Gazpromem w sprawie nowego kontraktu. Przy okazji prowadzonych negocjacji z Rosjanami pojawiają się zarzuty, że nowy kontrakt oznaczać będzie brak szans na większą dywersyfkację.

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza

DODAJ KOMENTARZ

wnp.pl

forum.wnp.pl - dyskusje na tematy gospodarcze