Górnictwo przyszłości: bez rewolucji
Marcin Łęczek - 2008-04-12
Jakie będzie górnictwo węgla w najbliższej przyszłości? Podobne do obecnego. Na świecie wydobycie i produkcja maszyn przesunie się do Chin. W kraju będziemy eksploatować więcej niskich pokładów i "resztek". Technologicznej rewolucji nie będzie.
Zdaniem ekspertów, nie należy się spodziewać głębokich i gwałtownych zmian w rozwoju górnictwa. Ale złoża będą wyczerpywane coraz szybciej - ze względu na rozwój techniki kombajnowej i systemów
przesyłu węgla. To oznacza, że polskie kopalnie, które istnieją nawet 300 lat, będą miały okres żywotności skrócony do 20-30 lat.
- To standard w przypadku kopalń światowych - mówi prof. Józef Dubiński, dyrektor naczelny Głównego Instytutu Górnictwa.
To idą Chiny
W Polsce rocznie uruchamiane jest kilka nowych ścian. W Chinach pięćset! A jednak w Chinach węgiel skończy się szybciej niż u nas. Tam przenoszą się z produkcją przedsiębiorstwa okołogórnicze - w tym także polskie. Także konsumpcja węgla na rynku chińskim (i generalnie - azjatyckim) wzrasta. Już w 1981 r. Chiny konsumowały o ok. 1/3 więcej węgla niż USA czy Unia Europejska.
Konsumpcję węgla ograniczyły natomiast kraje Starego Kontynentu. O ile w 2001 r. na świecie spalono 2384 mln ton węgla (liczonego w toe - tj. ekwiwalentnych jednostkach energetycznych), to pięć lat później było to 3090 mln ton. W samych Chinach w ciągu sześciu lat konsumpcja węgla wzrosła o 70 proc! Dużo więcej zużywają też inne kraje azjatyckie.
- Trudno powiedzieć, co się zmieni w technice górniczej - mówi Marian Kostempski, prezes należących do Grupy Kopex Zabrzańskich Zakładów Mechanicznych. - To podobnie, jak byśmy zapytali, jaka będzie cena stali na koniec 2008 r. - co uczony, to inna opinia.
Jednak, zdaniem Kostempskiego, w Polsce nie trzeba wymyślać nowych koncepcji, wystarczy popatrzeć na świat, który miał wolności gospodarczej więcej. - My pójdziemy taką samą drogą - uważa prezes ZZM. - Jedyną wielką niewiadomą jest Azja, a szczególnie Chiny, w których już coś jednak znaczymy.
Zdaniem szefa ZZM, Chiny mogą poważnie "zamieszać" na światowym rynku. Fachowcy spodziewają się, że Kraj Środka może nie tylko eksportować, ale również przejmować poszczególne przedsiębiorstwa i całe obszary działalności. Mówi się o ekspansji Chin w kierunku Afryki, Ameryki Południowej.
- Chińczycy wykupili mnóstwo obligacji Stanów Zjednoczonych i uzależnili USA od siebie, o czym publicznie się nie mówi - zauważa Kostempski. - Może nie dyskutuje się na ten temat dlatego, że wywołałoby to burze na giełdach, a nawet panikę wśród inwestorów. A to jest dopiero początek azjatyckiej ekspansji...
- To standard w przypadku kopalń światowych - mówi prof. Józef Dubiński, dyrektor naczelny Głównego Instytutu Górnictwa.
To idą Chiny
W Polsce rocznie uruchamiane jest kilka nowych ścian. W Chinach pięćset! A jednak w Chinach węgiel skończy się szybciej niż u nas. Tam przenoszą się z produkcją przedsiębiorstwa okołogórnicze - w tym także polskie. Także konsumpcja węgla na rynku chińskim (i generalnie - azjatyckim) wzrasta. Już w 1981 r. Chiny konsumowały o ok. 1/3 więcej węgla niż USA czy Unia Europejska.
Konsumpcję węgla ograniczyły natomiast kraje Starego Kontynentu. O ile w 2001 r. na świecie spalono 2384 mln ton węgla (liczonego w toe - tj. ekwiwalentnych jednostkach energetycznych), to pięć lat później było to 3090 mln ton. W samych Chinach w ciągu sześciu lat konsumpcja węgla wzrosła o 70 proc! Dużo więcej zużywają też inne kraje azjatyckie.
- Trudno powiedzieć, co się zmieni w technice górniczej - mówi Marian Kostempski, prezes należących do Grupy Kopex Zabrzańskich Zakładów Mechanicznych. - To podobnie, jak byśmy zapytali, jaka będzie cena stali na koniec 2008 r. - co uczony, to inna opinia.
Jednak, zdaniem Kostempskiego, w Polsce nie trzeba wymyślać nowych koncepcji, wystarczy popatrzeć na świat, który miał wolności gospodarczej więcej. - My pójdziemy taką samą drogą - uważa prezes ZZM. - Jedyną wielką niewiadomą jest Azja, a szczególnie Chiny, w których już coś jednak znaczymy.
Zdaniem szefa ZZM, Chiny mogą poważnie "zamieszać" na światowym rynku. Fachowcy spodziewają się, że Kraj Środka może nie tylko eksportować, ale również przejmować poszczególne przedsiębiorstwa i całe obszary działalności. Mówi się o ekspansji Chin w kierunku Afryki, Ameryki Południowej.
- Chińczycy wykupili mnóstwo obligacji Stanów Zjednoczonych i uzależnili USA od siebie, o czym publicznie się nie mówi - zauważa Kostempski. - Może nie dyskutuje się na ten temat dlatego, że wywołałoby to burze na giełdach, a nawet panikę wśród inwestorów. A to jest dopiero początek azjatyckiej ekspansji...
- 1
- 2
- 3
- 4
- Następna strona






Nie dodano jeszcze żadnego komentarza