Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Gospodarka zamawiana

Autor: Marcin Melon
08-01-2006 00:00
Gospodarka zamawiana

Ustawa prawo zamówień publicznych zawiera niejasne zapisy, które czasem utrudniają wyłonienie oferenta. Jednak w wielu przypadkach to nie regulacje, lecz brak wiedzy urzędników i ich opieszałość stają się powodem naruszenia prawa. Może organy kontrolujące powinny wyciągać konsekwencje także wobec tych urzędników, którym brak zdrowego rozsądku w zakresie stosowania przepisów?

Choć od czasu wejścia w życie pierwszej ustawy minęło 11 lat, zamawiający wciąż niedostatecznie znają prawo. Z raportu z kontroli przeprowadzonej przez Urząd Zamówień Publicznych za okres od stycznia do czerwca ub. roku wynika, że skontrolowano 148 postępowań przeprowadzonych przez 47 zamawiających. Zaledwie w 14 postępowaniach nie stwierdzono naruszeń przepisów ustawy, natomiast w 18 postępowaniach (12 proc.) w związku z ujawnionymi naruszeniami zalecono zamawiającym ich unieważnienie.
W siedmiu postępowaniach zalecono dokonanie ponownej oceny ofert, natomiast w pozostałych 109 (74 proc.) stwierdzono uchybienia, które nie stanowiły rażącego naruszenia ustawy, ani też nie miały wpływu na wynik postępowania. Jeżeli jednak chcemy postrzegać liczbę błędów w postępowaniach, w których przeprowadzono kontrolę w kategoriach zjawiska, to należy spojrzeć na dłuższy okres niżpierwsze dwa kwartały 2005 roku. To pozwoli nam na pokazanie pewnych tendencji. Działania kontrolne monitorowane są od 1 maja 2004 r.

– W pierwszym okresie kontroli liczba postępowań, które należało unieważnić z powodów formalnych, wynosiła 18 proc., a dziś jest to 10,6 proc. – zauważa prezes Urzędu Zamówień Publicznych Tomasz Czajkowski.


Sami sobie winni


Należałoby postawić sobie zasadnicze pytanie: dlaczego w sytuacji, kiedy mamy do czynienia z postępowaniami o znacznej wartości i świadomością, że będą one dokładnie kontrolowane przez Urząd Zamówień Publicznych dochodzi do takiej ilości naruszeń prawa? Prezes UZP wymienia kilka przyczyn:

– Po pierwsze, brak wiedzy u osób przygotowujących procedurę – twierdzi Czajkowski. – Okazuje się, że mimo 11 lat funkcjonowania systemu wiedza urzędników w tym zakresie nie jest wystarczająca. Po drugie, mamy do czynienia ze swoistą „arogancją urzędniczą”, która przejawia się w przekonaniu urzędników, iż zawsze mają rację i, co się z tym wiąże, z przeświadczeniem o własnej omnipotencji. Kolejny powód to próba pójścia „na skróty” w procedurach i tłumaczenie tego wyższymi względami społecznymi. Zamawiający powołują się wówczas na interes gminy, regionu, a nawet państwa. Ponadto coraz częściej używany przez zamawiających argument to obawa przed utratą pieniędzy z Unii Europejskiej. W wielu postępowaniach daje się zauważyć brak staranności oraz niedbalstwo, które w efekcie prowadzi do naruszenia procedur udzielania zamówień.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 894 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP