PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Gospodarka - zwalniająca lokomotywa

Autor: Krzysztof Orłowski
22-08-2007 00:00 |  aktualizacja: 24-08-2007 13:35

Czeka nas kolejny dobry rok. Chociaż polska gospodarka od drugiego półrocza 2007 r. będzie raczej zwalniać, to siły rozpędu jeszcze na jakiś czas starczy. Widać pewne niekorzystne tendencje - zagrożenie wyższą inflacją, wzrastający deficyt w handlu zagranicznym, ale na razie nie ma powodów do bicia na alarm.

Gorzej, niestety, wyglądają perspektywy długoterminowe - zaniechanie, czy wręcz odwrót od reform gospodarczych, powoduje, że już rozwijamy się wolniej niż większość krajów, które razem z nami weszły do Unii Europejskiej. I nic nie wskazuje na to, żeby to się miało zmienić.
W 2006 roku wzrost PKB wyniósł 6,1 proc. Stopa bezrobocia w ciągu półtora roku (od grudnia 2005 r. do maja 2007 r.) spadła z prawie 15 do 13 proc. W tym roku, wg większości prognoz, będzie nieco gorzej niż w zeszłym, ale nadal możemy się spodziewać wzrostu PKB o ok. 5,7-5,8 proc.

Mimo fantastycznego pierwszego kwartału 2007 r., gospodarka zaczyna jednak zwalniać. Dlatego szczególnie warto zastanowić się nad tym, czemu zawdzięczamy to, że 2006 rok był tak udany.


Żniwa i spirala


- W ubiegłym roku zbieraliśmy owoce dwóch procesów zachodzących w kraju i za granicą - mówi Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu.

Jeśli chodzi o kraj - szybki wzrost był efektem nie do końca wdrożonych, ale jednak zaczętych reform w latach 2002- 05. Podjęto wówczas próbę "odsztywnienia" wydatków budżetowych, odciążenia go spodarki z transferów socjalnych (m.in. temu służyła zmiana zasad waloryzacji rent i emerytur, niestety wprowadzona na krótko, po czym zostały przywrócone poprzednie zasady), uelastycznienia rynku pracy, uszczelnienia systemu rentowego, wyłączenia KRUS z Ministerstwa Rolnictwa. Z drugiej strony, trafiliśmy na bardzo korzystną fazę cyklu w gospodarce światowej. Dzięki temu znaleźliśmy się na ścieżce wzrostu, który jest jednak wzrostem powyżej naszego potencjału i długofalowych trendów.

Z punktu widzenia sytuacji makroekonomicznej Polski, w zeszłym roku najważniejsze były dwa elementy - konsumpcja oraz inwestycje.

- W 2006 roku nastąpiła diametralna zmiana, utrwalająca wzrost gospodarczy. Polegała ona na tym, że do eksportu, który wcześniej był czynnikiem wzrostu, oraz do konsumpcji, która zaczęła nim być w 2005 roku, doszły inwestycje - mówi Małgorzata Krzysztoszek, szefowa zespołu ekspertów PKPP Lewiatan.

Kluczowy był wzrost konsumpcji. Potem była to już do pewnego stopnia samonakręcająca się spirala: wzrost gospodarczy pociągnął za sobą wzrost zatrudnienia i, w drugiej połowie roku, wzrost wynagrodzeń, a to z kolei jeszcze bardziej napędzało konsumpcję. Poprawiająca się sytuacja na rynku pracy powodowała, że malał strach przed bezrobociem.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!

SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


41 349 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

788 854 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 866 ofert w bazie

2 782 263 ofert w bazie


397 662 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP