Autor: Piotr Stefaniak | 2010-03-21
Grabarczyk zapowiada zmiany: Kolej na kolej
Zmiany na kolei ruszą po przyjęciu strategii średniookresowej do 2015 roku, czyli programu działań rządu w tym sektorze - obiecuje Cezary Grabarczyk, minister infrastruktury.
Drogi w Polsce, po przełamaniu impasu w inwestycjach autostradowych, wydają się mieć dobrą perspektywę. Zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja z infrastrukturą kolejową. Dotychczas jej administrator, PKP PLK, nie wykorzystał dofinansowania unijnego na budowę nowych linii i modernizacje, a co roku zamyka odcinki o długości 400 km. Doskonale zna pan tę sprawę; w gabinecie są przecież dwa memento: "Autostrady, głupcze" oraz "Kolej na kolej, głupcze".
- W połowie kadencji doszedłem do wniosku, że pora pozostawić realizację programu budowy dróg mojemu zastępcy oraz dyrektorowi GDDKiA, a sam skupiłem się na sektorze kolejowym. Mamy dla niego długookresową strategię "Master plan dla kolei do 2030 roku". Obecnie razem z zastępcą, Juliuszem Engelhardtem, pracujemy nad strategią średniookresową, czyli programem działań rządu do 2015 roku.Jakie są jej ogólne założenia?
- Chcemy się skoncentrować na trzech głównych zadaniach. Po pierwsze, musimy przyspieszyć realizację inwestycji kolejowych. Od tego, na ile skutecznie uda się nam opanować procesy inwestycyjne zależy, czy wykorzystamy w stu procentach środki funduszy europejskich, jakie są potencjalnie możliwe do wykorzystania. tj. 4,9 mld euro.
Po drugie, musimy oddłużyć spółkę PKP SA. Gdy w 2001 roku podejmowano decyzję o restrukturyzacji i komercjalizacji - wówczas przedsiębiorstwa państwowego - nie rozwiązano problemu 3 mld zł długu, jaki na nim ciążył. Po trzecie, dzięki oddłużeniu, przyspieszyć prywatyzację spółek kolejowych
Od 2001 roku dług podwoił się, a w ub.r. jego obsługa kosztowała 300 mln zł.
- Tylko w ub.roku tyle. To znaczy, że 300 mln zł musieliśmy zapłacić bankom, a nie mogliśmy ich przeznaczyć np. na remonty dworców lub zakup nowoczesnego taboru. Tak dłużej być nie może. Dlatego chcemy wykorzystać Fundusz Kolejowy i dzięki środkom z niego odkupić od PKP SA akcje PKP PLK. Zarządca nie powinien być powiązany kapitałowo, poprzez właściciela, ze spółkami eksploatacyjnymi. Państwo ma być właścicielem zarządcy linii kolejowej. Tego oczekuje od nas też Komisja Europejska.
Czy to coś zmieni w sytuacji przewoźników, którzy poprzez opłaty w 80 proc. pokrywają koszty utrzymania linii, a one stanowią aż 1/3 ich kosztów operacyjnych. Czy przejęcie przez Skarb Państwa spółki PLK będzie oznaczało także przejęcie przez państwo zobowiązań do finansowania infrastruktury.
KOMENTARZE (6)
berliner
06.04.2010 19:11
leon
23.03.2010 14:22
Ed
22.03.2010 15:26

