PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Grzech zaniechania

Autor: Jarosław Maślanek
11-12-2005 00:00
Grzech zaniechania
<u>Sankcja teoretyczna? <strong>Jan Pastwa</strong>, szef Służby Cywilnej:</u>

&#8211; Pracownik organu administracji publicznej, który z nieuzasadnionych przyczyn nie załatwił sprawy w terminie, podlega odpowiedzialności przewidzianej w przepisach prawa.

Tak samo odpowiedzialności podlega pracownik, który niewłaściwie lub nieterminowo załatwi skargę. W przypadku członków korpusu służby cywilnej stosuje się przepisy Ustawy o Służbie Cywilnej, która przewiduje szereg sankcji od upomnienia, po wydalenie ze służby cywilnej, a na zakazie przystępowania do konkursu na wyższe stanowisko oraz zajmowania stanowiska kończąc. <u>Fatalny lęk </u>
<strong>Rafał Parczewski</strong>, ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan:

&#8211; Urzędnik państwowy powinien odpowiadać nie tylko za podjęcie błędnych decyzji administracyjnych, ale także za zaniechanie ich podjęcia, gdy tego wymaga prawo. Niestety, często urzędnicy po prostu boją się odpowiedzialności i wolą ryzykownych decyzji nie brać na siebie. A to niestety prowadzi do zablokowania np. procesów  inwestycyjnych.

Cierpią na tym nie tylko podmioty bezpośrednio zainteresowane, czyli np. firmy developerskie, ale rzesza firm podwykonawczych, które brałyby udział w projekcie. Zwiększenie zakresu sankcji w takich wypadkach przewidywał projekt ustawy o odpowiedzialności urzędniczej Platformy Obywatelskiej, który jednak nie został wprowadzony w życie.

Jeżeli aparat administracyjny jest kręgosłupem państwa, to państwo polskie cierpi na poważną wadę wrodzoną. Jest nią obawa przed podejmowaniem decyzji. Urzędnicy wolą schować głowę w piasek, niż wystawić się na ryzyko odpowiedzialności, zwłaszcza w okresie zmiany rządów. Ta niemal powszechna praktyka ma fatalne skutki dla gospodarki i przedsiębiorczości.

Polski urzędnik boi się odpowiedzialności, nadal bowiem głęboko tkwi w nim dziedziczone po PRL-u przeświadczenie, że lepiej, by decyzje za niego podejmowali inni. Mając za sobą potężny aparat państwa, ten strach przybiera często postać arogancji i przeświadczenia o własnej nieomylności. Tymczasem od sprawności administracji zależy w dużej mierze funkcjonowanie całego państwa.

Bierni i powolni


Niedawne wybory parlamentarne i prezydenckie przebiegały pod hasłami sanacji państwa i odnowy moralnej Rzeczpospolitej. Z retoryki wyborczej wynikało, że zmiany te mają się odbywać poprzez weryfikację struktur państwowych głównie według kryterium historycznego (kto był agentem, a kto nie) i politycznego (kto był z nadania SLD, a kto nie), zabrakło trochę zapowiedzi przewietrzenia administracji pod kątem kompetencji.

Pierwsze efekty tej sanacji poznamy za kilka miesięcy, warto jednak pamiętać, że obecny stan państwa zawdzięczamy w równym stopniu kondycji klasy politycznej, jak urzędniczej, a za Rzeczpospolitą Marną w równym stopniu stoją osoby stanowiące prawo, jak i wprowadzające je w życie. Wiele złego można bowiem wyrządzić podejmując niewłaściwe decyzje polityczne, jak i od właściwych decyzji się uchylając. Niestety, na liście grzechów rodzimej klasy urzędniczej na jednej z czołowych pozycji należałoby postawić właśnie grzech zaniechania.

Zgodnie z art. 12 Kodeksu postępowania administracyjnego, organy administracji publicznej powinny działać wnikliwie i szybko, posługując się możliwie najprostszymi środkami prowadzącymi do załatwienia prowadzonych spraw. Urzędnik administracji publicznej, wyznaczony do prowadzenia określonej sprawy, powinien przestrzegać przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego oraz innych przepisów prawa. O każdym przypadku niezałatwienia sprawy w terminie określonym w przepisach, organ administracji publicznej (działający w imieniu tego organu pracownik) obowiązany jest zawiadomić strony, podając przyczyny zwłoki i wskazując nowy termin załatwienia sprawy (art. 35 kpa).

Jak te zapisy realizowane są w praktyce, przekonał się chyba każdy petent jakiegokolwiek urzędu, szczególnie petent przedsiębiorca. Tymczasem biznes wymaga podejmowania decyzji błyskawicznych, często ryzykownych, ale mogących przynieść krociowe zyski. Niestety, wydaje się, że domeną polskich urzędników stało się powstrzymywanie tych decyzji.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 691 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP