Autor: Rozmawiali: Adam Brzozowski i Jan Bazyl Lipszyc | 2008-02-12
Hanna Gronkiewicz-Waltz: nie zastępować publicznego monopolu prywatnym!
O tym, że łatwiej jest kierować bankiem centralnym aniżeli metropolią oraz o Warszawie, jako stolicy finansowej naszego regionu Europy, mówi Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent miasta.
Łatwiej się rządzi stolicą czy bankiem centralnym?
- Bankiem centralnym. Dlatego, że ma się do czynienia z jednorodnym zagadnieniem. Kiedy przyszłam do NBP, myślałam, że będę walczyć z inflacją, a głównym problemem okazał się kryzys bankowy. Trzeba było zrobić diagnozę i mu zaradzić. A w mieście zajmujemy się wieloma zagadnieniami - opieką społeczną, zdrowiem, inwestycjami. Ale te wyzwania przydarzyły się w dobrym momencie, bo jako wiceprezes EBOiR nauczyłam się zarządzania w Londynie, gdzie miałam nadzór nad przetargami i kadrami. To doświadczenie okazało się przydatne na wielu nowych "odcinkach" w mieście.
Warszawa może dać większą satysfakcję niż pilotowanie banku centralnego?
- To się okaże. Po pierwszym roku poznałam wszystkie zagadnienia. Później pewnie będzie więcej satysfakcji, efekty będą widoczne. Inflacji się nie zobaczy...
... a most północny zobaczymy.
- Dokładnie tak.
Rozmawiali: Adam Brzozowski i Jan Bazyl Lipszyc
Hanna Gronkiewicz-Waltz ukończyła studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim w 1975 roku, a w 1981 r. obroniła tam pracę doktorską.
W 1989 r. była ekspertem Sejmu i Senatu w zakresie prawa administracyjnego, gospodarczego i bankowego. W 1993 r. otrzymała tytuł dr. hab. na podstawie książki pt.: "Bank Centralny - od gospodarki planowej do rynkowej".
Od 6 marca 1992 r. do 31 grudnia 2000 r. była prezesem Narodowego Banku Polskiego. W latach 2001-05 była wiceprezesem Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju. Obecnie jest profesorem Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego na Wydziale Prawa i Administracji oraz kierownikiem Zakładu Prawa Administracyjnego, Prawa Gospodarczego i Prawa Bankowego. Od września 2005 r. była posłem na Sejm RP oraz przewodniczącą Komisji Skarbu Państwa.
Od czerwca 2006 r. pełni funkcję wiceprzewodniczącej Platformy Obywatelskiej. Prezydentem Warszawy została wybrana 26 listopada 2006 r.
- Bankiem centralnym. Dlatego, że ma się do czynienia z jednorodnym zagadnieniem. Kiedy przyszłam do NBP, myślałam, że będę walczyć z inflacją, a głównym problemem okazał się kryzys bankowy. Trzeba było zrobić diagnozę i mu zaradzić. A w mieście zajmujemy się wieloma zagadnieniami - opieką społeczną, zdrowiem, inwestycjami. Ale te wyzwania przydarzyły się w dobrym momencie, bo jako wiceprezes EBOiR nauczyłam się zarządzania w Londynie, gdzie miałam nadzór nad przetargami i kadrami. To doświadczenie okazało się przydatne na wielu nowych "odcinkach" w mieście.
Warszawa może dać większą satysfakcję niż pilotowanie banku centralnego?
- To się okaże. Po pierwszym roku poznałam wszystkie zagadnienia. Później pewnie będzie więcej satysfakcji, efekty będą widoczne. Inflacji się nie zobaczy...
... a most północny zobaczymy.
- Dokładnie tak.
Rozmawiali: Adam Brzozowski i Jan Bazyl Lipszyc
Hanna Gronkiewicz-Waltz ukończyła studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim w 1975 roku, a w 1981 r. obroniła tam pracę doktorską.
W 1989 r. była ekspertem Sejmu i Senatu w zakresie prawa administracyjnego, gospodarczego i bankowego. W 1993 r. otrzymała tytuł dr. hab. na podstawie książki pt.: "Bank Centralny - od gospodarki planowej do rynkowej".
Od 6 marca 1992 r. do 31 grudnia 2000 r. była prezesem Narodowego Banku Polskiego. W latach 2001-05 była wiceprezesem Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju. Obecnie jest profesorem Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego na Wydziale Prawa i Administracji oraz kierownikiem Zakładu Prawa Administracyjnego, Prawa Gospodarczego i Prawa Bankowego. Od września 2005 r. była posłem na Sejm RP oraz przewodniczącą Komisji Skarbu Państwa.
Od czerwca 2006 r. pełni funkcję wiceprzewodniczącej Platformy Obywatelskiej. Prezydentem Warszawy została wybrana 26 listopada 2006 r.
KOMENTARZE (3)
WARSZAWIAK
27.02.2008 18:19
NIE ROB OBCIACHU
Bufetowa-nie rób wstydu i wiochy-jestes daremna.W stolicy narobiłas dosc bajzlu.
kedatzaok
12.02.2008 15:39
Tomasz
11.02.2008 21:56
