Autor: Jarosław Maślanek | 2009-01-15
Infrastrukturalna lokomotywa
Inwestycje infrastrukturalne wydają się być kotwicą silnie podupadającego rynku budowlanego. Czy przedsięwzięcia drogowe, kolejowe i przesyłowe pozwolą budowlance przetrwać sztorm finansowego kryzysu?
Rozwiązanie zaproponowane przez inżynierów z Budimeksu Dromeksu opracowane zostało przy okazji kontraktu na budowę 17-kilometrowego odcinka obwodnicy oraz mostu o długości 516 m. Propozycja
przewidywała wykonanie mostu stałego bez konieczności budowy mostu tymczasowego. Ustalono, że czas realizacji podpór wykonywanych z jednoczesnym montażem i wysuwaniem konstrukcji będzie
porównywalny z czasem wykonania mostu tymczasowego i następnie realizacji podpór i nasunięcia konstrukcji. Porównywalne byłyby również koszty rozwiązania alternatywnego zaproponowanego przez
Budimex. Projekt ten miał zastąpić pierwotnie forsowaną koncepcję, zakładającą budowę mostu tymczasowego i następnie jego rozbiórkę, co byłoby szczególnie niekorzystne dla środowiska.
Odporni na kryzys?
Budowę infrastruktury drogowej w Polsce można podzielić na cztery grupy - realizacje budżetowe, współfinansowane przez międzynarodowe instytucje finansowe (Bank Światowy, EBOR, EBI), współfinansowane przez Komisję Europejską oraz realizacje w systemie koncesyjnym.
W wypadku inwestycji czerpiących fundusze ze środków budżetowych ewentualny wpływ obecnego kryzysu może się ujawnić o tyle, o ile wpłynie on na budżet państwa. Nie wydaje się, by zawirowania gospodarcze miały bezpośrednie przełożenie na udzielane przez międzynarodowe instytucje finansowe kredyty infrastrukturalne, natomiast wtórny wpływ może wywrzeć generalna zmiana zasad działania systemów bankowych, a więc większa ostrożność w udzielaniu wszelkich kredytów.
Inwestycje współfinansowane przez KE wobec zapisania ich w budżecie Unii Europejskiej wydają się być pewne. Nie można jednak wykluczyć sytuacji, w której nastąpi korekta budżetu UE w związku z koniecznością wsparcia systemów finansowych państw członkowskich.
Najbardziej wrażliwy na obecny kryzys wydaje się system koncesyjny, w którym koncesjonariusze pozyskują środki na realizację inwestycji z banków komercyjnych. Z punktu widzenia tych banków, inwestycje w infrastrukturę wydają się być pewne, w związku z tym trudno jest jednoznacznie przesądzić o ewentualnej zmianie polityki banków w tym zakresie.
Odporni na kryzys?
Budowę infrastruktury drogowej w Polsce można podzielić na cztery grupy - realizacje budżetowe, współfinansowane przez międzynarodowe instytucje finansowe (Bank Światowy, EBOR, EBI), współfinansowane przez Komisję Europejską oraz realizacje w systemie koncesyjnym.
W wypadku inwestycji czerpiących fundusze ze środków budżetowych ewentualny wpływ obecnego kryzysu może się ujawnić o tyle, o ile wpłynie on na budżet państwa. Nie wydaje się, by zawirowania gospodarcze miały bezpośrednie przełożenie na udzielane przez międzynarodowe instytucje finansowe kredyty infrastrukturalne, natomiast wtórny wpływ może wywrzeć generalna zmiana zasad działania systemów bankowych, a więc większa ostrożność w udzielaniu wszelkich kredytów.
Inwestycje współfinansowane przez KE wobec zapisania ich w budżecie Unii Europejskiej wydają się być pewne. Nie można jednak wykluczyć sytuacji, w której nastąpi korekta budżetu UE w związku z koniecznością wsparcia systemów finansowych państw członkowskich.
Najbardziej wrażliwy na obecny kryzys wydaje się system koncesyjny, w którym koncesjonariusze pozyskują środki na realizację inwestycji z banków komercyjnych. Z punktu widzenia tych banków, inwestycje w infrastrukturę wydają się być pewne, w związku z tym trudno jest jednoznacznie przesądzić o ewentualnej zmianie polityki banków w tym zakresie.
KOMENTARZE (0)
NIE DODANO JESZCZE ŻADNEGO KOMENTARZA
