Innowacyjność dla ratowania klimatu
Piotr Apanowicz - 2009-05-22
W koncernach energetycznych trwają obecnie prace nad osiągnięciem sprawności bloku rzędu 50 proc. - Zastosowanie technologii CCS oznacza jednak znaczące obniżenie sprawności wytwarzania. Aby była to technologia do zaakceptowania z punktu widzenia ekonomicznego i społecznego, musi ona pozwalać na produkcję energii po cenach akceptowalnych przez gospodarkę. Stąd również dążenie do zwiększania sprawności nowych bloków energetycznych — przekonuje Wojciech Graczyk.
Podkreśla, że z wymogów podwyższania sprawności wytwarzania i budowy pilotażowych projektów CCS wynikają znaczące potrzeby inwestycyjne. Nakładają się one na potrzeby modernizacyjne polskiej elektroenergetyki, szacowane na ok. 1000 tys. MW rocznie, co obecnie oznacza wydatek ok. 2 mld euro rocznie.
- Przy zastosowaniu technologii CCS nakłady będą co najmniej dwukrotnie wyższe, a jeśli dodać do tego koszty transportu i składowania CO2, to koszty rosną jeszcze bardziej - mówi przedstawiciel RWE Polska.
RWE pracuje w Niemczech nad projektem instalacji CCS dla bloku 450 MW na węgiel brunatny, która ma zostać uruchomiona w roku 2014, gdzie koszt instalacji wraz z transportem i składowaniem CO2 wynosi blisko 2 mld euro.
- Warto się zastanowić, skąd wziąć pieniądze na te inwestycje przy jednoczesnym, akceptowalnym przez odbiorców, poziomie cen energii. Naszym zdaniem rozwiązaniem może być pozyskanie partnera, który tę drogę skróci i już w tym obszarze działa, prowadzi projekty pilotażowe na dużą skalę, dysponuje mocnym finansowym zapleczem - twierdzi Graczyk.
Wszystkie działania będą możliwe do realizacji tylko w sytuacji, kiedy będziemy mieli do czynienia ze stabilnym otoczeniem regulacyjnym i odpowiednimi środkami na rozbudowę sieci, ponieważ nowe źródła trzeba będzie podłączyć do sieci.
Myślenie i przyszłość
Jak ocenia Harald Bolt, członek zarządu Centrum Badawczego w niemieckim Juelich, w dłuższym terminie niezbędne będzie wdrożenie technologii, które pozwolą wykorzystać i przetworzyć CO2, zamiast jedynie składować go pod ziemią.
W tę opinię wpisuje się projekt zgazowania węgla w Kędzierzynie, który przy okazji produkcji energii elektrycznej i ciepła ma produkować gaz syntezowy, dzięki czemu znaczna część CO2, zamiast trafić do atmosfery, zostanie wykorzystana do produkcji metanolu, który z kolei Zakłady Azotowe Kędzierzyn zamierzają wykorzystać do dalszego przerobu i zwiększenia marży na swoich produktach.
KOMENTARZE (2)
-
08.10.2009 09:30liveco
-
15.06.2009 09:35Kali





ciekawe
Bardzo dobry pomysł, takie inicjatywy w naszym kraju są potrzebne. Ciekawe informacje na tematy związane ze zmianami klimatu można znaleźć (...)