Autor: Dariusz Ciepiela | 2007-01-12
Inwestycje w energetyce: albo drogo, albo ciemno
W Polsce w najbliższych dziesięciu latach trzeba wybudować 8 tys. MW nowych mocy wytwórczych, co będzie kosztowało ok. 30 mld zł - twierdzi Tomasz Wilczak, wiceminister gospodarki.
Zdaniem ministra Wilczaka, dodatkowe 20 miliardów zł potrzebne jest na inwestycje związane z odtworzeniem mocy wytwórczych, czyli zastąpieniem starych wycofywanych bloków nowymi jednostkami. Kolejne 10 mld powinno zostać przeznaczone na inwestycje w sektorach dystrybucji i przesyłu.
Teraz trwa budowa trzech nowych bloków wytwórczych - w elektrowniach Bełchatów, Pątnów i Łagisza. Ich łączna moc wynosi ok. 1,7 tys. MW. Wilczak mówi, że polska elektroenergetyka ma duże, wieloletnie zaniedbania, jeśli chodzi o inwestycje w nowe moce wytwórcze. Zaniedbania te mogą wkrótce doprowadzić do braku energii. - Najprostszym rozwiązaniem tego problemu byłoby podniesienie cen energii nawet o kilkadziesiąt procent. Ale ze względów społecznych jest to nieakceptowalne. Ceny energii, w porównaniu do zdolności nabywczych polskiego społeczeństwa, i tak należą do najwyższych w Europie - mówił wiceminister Wilczak podczas konferencji "Energetyka: inwestycje w sektorze elektroenergetycznym w Polsce", która odbyła się 29 listopada tego roku. Organizatorem spotkania było Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości, wydawca miesięcznika "Nowy Przemysł".Tomasz Wilczak podał wyliczenia, z których wynika, że 1 proc. wzrostu PKB pociąga za sobą wzrost zużycia energii o ok. 0,7-0,8 proc. - W tym roku spodziewamy się 5-procentowego wzrostu gospodarczego, który powinien doprowadzić do ok. 3-3,5 proc. wzrostu zużycia energii - prognozuje Wilczak. Wyliczenia ministra dotyczące potrzeb inwestycyjnych nie odbiegają znacząco od ocen ekspertów. Firma doradcza KPMG szacuje, że w najbliższych 10 latach inwestycje producentów energii powinny wynieść od 9 do 14 mld euro. Firma EPC, z grupy Polskich Sieci Elektroenergetycznych, ocenia, że inwestycje te powinny być większe i wynosić od 11 do 16 mld euro.
Jak twierdzi Kazimierz Rajczyk, dyrektor zarządzający sektorem energetycznym w ING Banku, kwoty te w rzeczywistości powinny być jeszcze większe z powodu wzrostu kosztów urządzeń i materiałów do budowy nowych bloków energetycznych. W przyjętym przez rząd w marcu 2006 r. "Programie dla elektroenergetyki" postuluje się budowę od 800 do 1 tys. MW nowych mocy rocznie.
KOMENTARZE (0)
NIE DODANO JESZCZE ŻADNEGO KOMENTARZA

