PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Inwestycyjne oziębienie klimatu

Autor: Jerzy Dudała
07-03-2006 00:00
Inwestycyjne oziębienie klimatu
<strong>Sebastian Mikosz</strong>, wiceprezes PAIiIZ:

&#8211; Rok 2005 był bardzo dobry, zamknęliśmy bowiem ok. 50 projektów inwestycyjnych prowadzonych tylko przez nas. Najważniejsze, że dzięki tym decyzjom inwestycyjnym powstanie ponad 20 tysięcy nowych miejsc pracy. Jeżeli chodzi o branże, to znaczący napływ inwestycji dotyczy sektora motoryzacyjnego, elektronicznego oraz przemysłu AGD. 

Mamy połowę lutego 2006 r., więc za wcześnie na podanie, ile koncerny zagraniczne zainwestowały w Polsce w roku 2005. Byłaby to bowiem liczba wzięta z sufitu. Jeżeli chodzi o prognozy, to wszystko wskazuje na to, że ten rok też będzie dobry. Należy również pamiętać, że niekoniecznie najcenniejsze są te największe inwestycje. Czasem dana firma może zainwestować w Polsce mniejsze pieniądze, ale za to dzięki tej inwestycji mogą zostać przeniesione wartościowe rozwiązania technologiczne, bądź innowacyjne. Zatem sama wartość danej inwestycji to nie wszystko.
<strong>Konstantin Litwinow</strong>,  prezes Zarządu ISD Steel:

&#8211; Inwestycje w Polsce to nie tylko przedsięwzięcia typu greenfield, ale także prywatyzacje. Tu na polskim rynku mamy rozległe ale, niestety, bardzo rozciągnięte w czasie doświadczenia. Pod względem długości trwania procesu prywatyzacyjnego kwalifikujemy się chyba do Księgi Rekordów Guinnessa...

Problemem jest w Polsce brak momentu, od którego koncepcja prywatyzacyjna jest raz na zawsze zatwierdzona i nie może już podlegać zmianom, modyfikacjom.  Inwestor dopasowuje się do kolejnych koncepcji, a proces prywatyzacji ciągnie się miesiącami. Takie branże jak przemysł stoczniowy, rurowy czy takie podmioty jak Jastrzębska Spółka Węglowa wymagają szybkich decyzji &#8211; póki są konkurujący ze sobą potencjalni inwestorzy
<strong>Romuald Rytwiński</strong>, dyrektor fabryki Opla w Gliwicach (podstrefa Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej):

&#8211; Dla obcego inwestora niezwykle ważny jest jeden podmiot, który pomoże mu przebić się przez trudności biurokratyczne, który pomaga rozwiązywać problemy, poradzi i czasem poprowadzi za rękę. W ten sposób buduje się  zaufanie wśród inwestorów. Dla nas takimi partnerami były i są Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna oraz władze Gliwic.

Koncerny zagraniczne inwestują w Polsce głównie ze względu na jej korzystne położenie, wielkość rynku oraz dostępność do taniej i dobrze wykwalifikowanej siły roboczej. Wśród czynników zniechęcających potencjalnych inwestorów można natomiast wymienić przedłużające się procedury, kiepską infrastrukturę, korupcję, a także klimat coraz bardziej niesprzyjający podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.

Po pierwsze: nie zniechęcać

– Nowe władze zdążyły już sobie wyrobić złą markę w opiniotwórczych kręgach krajów zachodnioeuropejskich – mówi Grzegorz Górski, prezes Zarządu Electrabel Polska. – Wystarczy wspomnieć słynne wypowiedzi byłej minister finansów Teresy Lubińskiej dla Financial Timesa, czy też kwestie sporów z inwestorami zagranicznymi. Mam na myśli spór z UniCredito oraz niedokończony spór z Eureko. Szefowie, którzy zatwierdzają nasze decyzje, czerpią właśnie wiedzę m.in. z Financial Timesa. I takie buńczuczne wypowiedzi ich niepokoją.

Przedsiębiorcy zgodnie podkreślają, że nieprzyjazny klimat prędzej czy później odbije się na poziomie inwestycji zagranicznych, których Polska tak potrzebuje. Prywatyzacja utknęła w miejscu, także procedury związane z inwestycjami typu greenfield znacznie się przeciągają.

– Przykładowo już nie tylko Czesi, ale także Ukraińcy, jeśli zdecydują się coś sprywatyzować, potrafią to zrobić szybko i transparentnie – ocenia Górski. – A u nas? Jeśli składam ofertę, a później przez trzy miesiące czekam, nie otrzymując żadnej odpowiedzi, to mam prawo zadawać sobie pytanie, dlaczego tak się dzieje.

Wielu biznesmenów zaznacza, że okazja czyni złodzieja. A zatem najlepiej, by porównywanie ofert inwestycyjnych odbywało się w świetle jupiterów.

– Inwestycji zagranicznych mogłoby być w Polsce znacznie więcej – ocenia wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, Bohdan Wyżnikiewicz. – Jednak jest, jak w tej kowbojskiej piosence: każdy chciałby pójść do nieba, ale nikt nie chce umierać. Barier jest wiele, wśród nich choćby biurokracja, nieprzygotowanie urzędników. Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych jest ciągle zmieniana, restrukturyzowana, brakuje w jej przypadku ciągłości działania. A potrzebna jest stabilizacja i efektywna praca zespołu tych samych osób. Czesi to wiedzą, my dotąd nie. Tamtejsza agenda CzechInvest nie jest bez przerwy przekształcana.

Obecnie atmosfera nie jest, zdaniem Wyżnikiewicza, zbyt przyjazna inwestorom. Zahamowano prywatyzację, niepokoi też odwlekanie podania daty wejścia Polski do strefy euro. Coraz bardziej uzasadnione wydają się obawy, że staniemy się wysepką, jedynym krajem o egzotycznej walucie, który inwestorzy omijać będą szerokim łukiem.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


53 135 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP