Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Inwestycyjne zabiegi publiczne kontra wzrost gospodarczy

Autor: Nowy Przemysł (Adam Sofuł)
21-09-2015 14:36 |  aktualizacja: 21-09-2015 14:29
Inwestycyjne zabiegi publiczne kontra wzrost gospodarczy

Nasz kraj dopiero co wyszedł z procedury nadmiernego zadłużenia i na wielkie szaleństwa finansowe pozwolić sobie nie może.

Fot. Shutterstock.com

Spowolnienie gospodarcze oznacza zwykle rezygnację z inwestycji. To pozwala przetrwać, ale i oddala perspektywę wzrostu. Dlatego w Europie tyle dziś wokół nich krzątaniny.

Bez inwestycji nie ma rozwoju. To konstatacja tak banalna, że z jej oczywistości zdają sobie sprawę wszyscy aktorzy gospodarczego theatrum. A jednak inwestycje wciąż kuleją: i w Polsce, i w Europie. W Unii od 2008 r. spadły o około 20 proc. Mimo wielokrotnie ogłaszanego już końca kryzysu, przedsiębiorcy nie wydają się przekonani i nie palą się do ponoszenia inwestycyjnych wydatków. Jak ich do tego nakłonić?
Sposobem na sukces mogą tu być inwestycje publiczne. Wszak w latach 2011-12 napęd polskiej gospodarce zapewnił inwestycyjny boom, finansowany przede wszystkim właśnie ze środków publicznych, który, przypomnijmy, związany był z przygotowaniami do Euro 2012.

Sęk w tym, że przytłoczone bagażem zadłużenia kraje myślą dziś raczej o ograniczaniu wydatków… W Polsce jest zresztą podobnie: nasz kraj dopiero co wyszedł z procedury nadmiernego zadłużenia i na wielkie szaleństwa finansowe pozwolić sobie nie może. A i tak jesteśmy w niezłej sytuacji, bo u nas potężnym impulsem inwestycyjnym są fundusze europejskie. Ale przeceniać ich też nie można; prof. Stanisław Gomułka zwraca uwagę, że stanowią one ledwie 10 proc. ogółu inwestycji.

Publiczne pieniądze

Publiczne pieniądze powinny jednak jedynie aktywizować przedsiębiorczość prywatną. Jeśli temu właśnie służą, ich wydawanie ma sens.

- Jeżeli inwestycja publiczna nie generuje wokół siebie inwestycji prywatnych, to zabraknie dochodów publicznych, które pozwoliłyby utrzymać wybudowane obiekty - przypominał w jednym z wywiadów prof. Jerzy Hausner.

Publiczne inwestycje prywatnych więc nie zastąpią. Większość ekonomistów jest nawet zdania, że nie powinny. Problem bowiem w tym, że są one często znacznie mniej efektywne niż prywatne. To ze względu na ich komponent polityczny, który daje o sobie znać zarówno przy podejmowaniu decyzji o uruchomieniu inwestycji, jak i przy nadzorowaniu jej realizacji. Że może być to problem nawet dla najbardziej rozwiniętych państw, świadczy historia budowy megaportu lotniczego Berlin Brandenburg, największego w tej części Europy. Miał kosztować 1,7 mld euro i przyjąć samoloty już w 2011 r. Terminy jednak wciąż przekładano, a przy kolejnych kontrolach znaleziono prawie 67 tys. usterek… Ostatnio podany termin oddania obiektu do użytku to rok 2017. Koszty wzrosły już do 5 mld euro; z niektórych szacunków wynika, że mogą sięgnąć nawet 8 mld euro (!).



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 894 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP