Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Jacek Rostowski: myśleć cztery lata do przodu

Autor: Jan Bazyl Lipszyc
14-12-2009 00:00 |  aktualizacja: 08-01-2010 11:01
Jacek Rostowski: myśleć cztery lata do przodu

O nowej filozofii tworzenia budżetu państwa, deficycie, OFE i o prywatyzacji z ministrem finansów Jackiem Rostowskim rozmawia Jan Bazyl Lipszyc.

- Panie ministrze, czy pan ukrywa przed nami stan finansów publicznych, a szczególnie wysokość deficytu? Zarzucają to panu m.in. eksperci BCC, w tym pana były współpracownik.
- Oczywiście, że nie ukrywam. Mamy dość skomplikowaną kategoryzację różnych części sektora finansów publicznych. To naturalne, że w momencie dużego kryzysu w gospodarce światowej, który odbija się rykoszetem na polskiej gospodarce, różne części sektora finansów reagują w różny sposób. W efekcie mamy czasami większy wzrost deficytu niż się spodziewaliśmy w części tego sektora, a mniejszy w innej.

Niektóre upolitycznione i skrajnie nie-obiektywne gazety, np. "Rzeczpospolita" wykorzystują to, żeby wznieść alarm o jakichś strasznych deficytach. Jeżeli bierzemy pod uwagę cały sektor finansów publicznych, to jego deficyt będzie w końcu roku mniej więcej taki, jak przewidywaliśmy w kwietniu, czyli 6-6,5 procenta PKB.

- Ekonomiści domagają się od pana rzetelnej oceny ryzyka przekroczenia w 2010 r. pierwszego progu ostrożnościowego oraz oceny ryzyka wzrostu kosztów obsługi długu publicznego. Powinniśmy się obawiać przekroczenia progu 55 proc.?

- Powinniśmy. Aby uniknąć tego przekroczenia, trzeba przeprowadzić reformy porządkujące finanse publiczne. Niektóre już przeprowadziliśmy, np. reformę emerytur pomostowych. Bardzo ważne jest trzymanie jak najtwardszej dyscypliny budżetowej, jeśli chodzi o wydatki, o których możemy decydować, czyli tzw. niesztywne. Kluczową sprawą jest przeprowadzenie rządowego programu prywatyzacji. Jego głównym celem jest poprawienie struktury gospodarki, ale przychody też są ważne.

- Gdyby pierwszy próg ostrożnościowy został w 2010 r. przekroczony, jak dotkliwe będą konsekwencje dla budżetu na 2011 i 2012 rok?

- Nie musi być konsekwencji w budżecie na 2011 r., ale Ustawa o finansach publicznych wymaga, aby budżet na 2012 r. miał zrównoważony wynik albo zapewniał zmniejszenie relacji długu publicznego do PKB do poziomu, jaki miał on w roku przekroczenia.

- Co oznaczałoby to praktycznie - zablokowanie wszelkich podwyżek rent i emerytur oraz płac budżetówki?

- Myślę, że to by zależało od sytuacji. Dzisiaj nie ma co snuć jakichś tragicznych wizji, ale odpowiedzialność wymaga, żebyśmy zrobili wszystko, co jest konieczne, aby do takiej sytuacji nie dopuścić.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


21 974 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP