Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Jak najmniej"państwa"

Autor: Marcelina Gołębiewska
20-07-2001 00:00

Ostatni rok bardzo zmienił nasze spojrzenie na polski sektor naftowy. Nadszedł czas na sformułowanie zasad funkcjonowania sektora po prywatyzacji. Czas na to, by odpowiedzieć na pytanie: co dla przemysłu naftowego oznacza rynek i konkurencja?

Podczas debaty redakcyjnej dyskutowali o tym: Elżbieta Ostrowska, wiceprezes UOKiK- Czesław Bugaj, członek zarządu i dyrektor produkcji PKN Orlen SA- Marek Foltynowicz, prezes PETROMARK i były członek zarządu Nafty Polskiej SA- Henryk Malesa, prezes zarządu Rafinerii Czechowice SA- Krzysztof Spandowski, prezes zarządu i dyrektor naczelny PERN Przyjaźń SA- Jerzy Strzelecki, wiceprezes FinCo Group SA i były podsekretarz stanu w Ministerstwie Przekształceń Własnościowych, odpowiedzialny za prywatyzację sektora naftowego oraz Andrzej Szczęśniak, prezes Polskiej Izby Paliw Płynnych. "Nowy Przemysł" reprezentowali: Ryszard Pacer, redaktor naczelny i Marcelina Gołębiewska.
Elżbieta Ostrowska: Jeżeli pojęcie urynkowienia odnosić do systemu stanowienia cen, to sektor paliw jest w pełni urynkowiony. Już od 1997 r. ceny kształtuje podaż i popyt choć można mieć oczywiście uwagi do polityki cenowej największego gracza na tym rynku. Ale przez urynkowienie można też rozumieć to, że sektor podlega lub w wyniku ingerencji państwa nie podlega regulacjom rynkowym. I tu trzeba przede wszystkim zauważyć, że prywatyzacja oraz urynkowienie nie przeszkadzają w zachowaniu przez państwo określonego zakresu kontroli nad rynkiem. Chyba we wszystkich państwach rynek energetyczny, a rynek paliwowy jest jego fragmentem, z uwagi na potrzeby bezpieczeństwa energetycznego kraju podlega szczegółowym regulacjom i szczególnej pieczy państwa. Realizowany od 1995 r. Rządowy program restrukturyzacji i prywatyzacji sektora naftowego wraz z kolejnymi aktualizacjami zakłada utrzymanie i polepszanie bezpieczeństwa energetycznego kraju. Zatem nie ma kolizji – urynkowienie a bezpieczeństwo.
Jerzy Strzelecki: Nie ma powodu twierdzić, że w sektorze strategicznym państwo musi być bardziej obecne niż gdzie indziej. Historia gospodarek centralnie planowanych pokazała, że interwencja państwa niekoniecznie musi mieć pozytywny skutek- nie gwarantuje ani realizacji celów strategicznych, ani bezpieczeństwa energetycznego. Co gorsza, wszelkie kryzysy energetyczne, np. kalifornijski, były wywoływane poprzez ingerowanie państwa w regulacje rynku. Wiele powodów decyduje o tym, że strategiczny sektor paliwowy jest szczególnie podatny na obecność państwa. Wydaje mi się, że nie mamy się tu czego wstydzić. Warto przypomnieć, że jedna z większych afer w prywatyzacji brytyjskiej miała miejsce wtedy, kiedy podczas prywatyzacji British Petroleum rząd – z Margaret Teatcher, jednym z najbardziej prorynkowych przywódców na czele – wymuszał na Kuwejtczykach odsprzedanie 17% udziałów, zakupionych w ofercie pierwotnej. I u nas trudno uwierzyć, by rząd polski dopuścił – dość naturalną zresztą – transakcję przejęcia PKN Orlen przez Rosjan. A więc, z różnych powodów politycznych jest jasne, że w sektorze paliw państwo będzie zawsze obecne.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 648 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP