Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Jak odejść, żeby zostać: Debata "Nowego Przemysłu" na temat korporatyzacji firm

Autor: Opracowała: Alina Białkowska
30-05-2007 00:00

Biznes to w dużej mierze historie przedsiębiorców, którzy zaczynali praktycznie od zera, odnosili nieraz niebagatelny sukces, by w końcu natrafić na ścianę nie do pokonania - własną niechęć do przeprowadzenia korporatyzacji firmy.

Wielu przedsiębiorców nie potrafi dostrzec momentu, kiedy trzeba postawić na profesjonalizm, struktury i procedury; gdy trzeba podzielić się władzą, czasem wręcz oddać ją całkowicie w ręce nowych ludzi. Takich, którzy patrząc na sekretarkę niosącą kawę dla gościa nie będą widzieli pozycji kosztowej uszczuplającej właścicielski portfel, tylko osobę profesjonalnie wykonującą obowiązek z pożytkiem dla firmy.
Czasem otrzeźwienie przychodzi dzięki kryzysowi, na przykład chorobie właściciela, która uzmysławia mu, że jeśli nie przeprowadzi korporatyzacji, całe jego dzieło może przestać istnieć. Podobny skutek może przynieść popełnienie ewidentnego błędu, grożącego upadkiem firmy. Może, ale nie musi. Bo nie każdy chce i potrafi zrozumieć, że jednym z obowiązków założyciela firmy jest jej uniezależnienie.

Po czym poznać, że firma dojrzała do korporatyzacji - rozumianej jako wprowadzenie struktury zarządzania zespołowego, procedur, delegowanie uprawnień i samoograniczenie prywatnego właściciela? Jak się przygotować do tego procesu? Jak i gdzie szukać nowych liderów organizacji i jak postępować, by poczuli się odpowiedzialni za firmę? Jakie mechanizmy zastosować, by skutecznie powstrzymać własne zapędy do dalszego zarządzania całą firmą? To tylko niektóre z pytań, na jakie szukali odpowiedzi uczestnicy kwietniowej debaty "Nowego Przemysłu".
Zapraszamy do lektury.

Thomas Kolaja:
- Najpiękniejsze w biznesie są sytuacje, gdy firma zarabia zdecydowanie więcej niż kiedykolwiek marzył jej właściciel. W firmach prywatnych jest to możliwe pod warunkiem, że właściwie zakomunikuje się pracownikom cel podstawowy, jakim jest zysk oraz rozwój firmy - i to jest ważny cel korporatyzacji.

Z kolei w państwowych spółkach nie ma jasnego celu i w nich korporatyzacja polega przede wszystkim na tym, żeby go określić. Niewielka liczba profesjonalnie skorporatyzowanych firm jest wspólnym doświadczeniem tej części Europy. Na Zachodzie biznes już zapomniał, że istnieje taki proces, bo - mówiąc obrazowo - budynek zazwyczaj już stoi...

Jacek Siwicki:
- Moje pierwsze doświadczenie z korporatyzacją, a raczej jej brakiem, miało miejsce w połowie lat 80. w firmie polonijnej zajmującej się głównie komputerami. Jej założyciele zaczynali od przysłowiowego skręcania kabli w garażu. W tamtym czasie to już była spora firma, zatrudniała kilkaset osób, dużo eksportowała, ale zarządzano nią wciąż tak, jakby to był biznes polegający na skręcaniu owych kabli.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


22 086 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP