Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Jak Pan Bóg przykazał

Autor: Nowy Przemysł (Jacek Ziarno)
19-01-2016 14:57
Jak Pan Bóg przykazał

Jerzy Kwieciński, członek Rady Ministrów, pierwszy wiceminister rozwoju.

Fot. Szymon Jankowski / Żelazna Studio

- Położymy nacisk na to, by około pół biliona złotych funduszy unijnych w nowej perspektywie finansowej intensyfikowało inwestycyjne wydatki firm prywatnych - deklaruje Jerzy Kwieciński, członek Rady Ministrów, pierwszy wiceminister rozwoju w rozmowie z Jackiem Ziarno.

- Panie ministrze, jak wygląda podział obowiązków między pana i wicepremiera? Wieść gminna niesie, że Mateusz Morawiecki zajmuje się gospodarczą strategią i nadzorem nad resortami gospodarczymi, a pan - bardziej bieżącymi sprawami i unijnymi funduszami. Coś mi się wydaje, że to obraz bardzo uproszczony...
- Ma pan rację. Pochodzimy z trochę innych środowisk. Wicepremier Mateusz Morawiecki - ze świata wielkich finansów prywatnych. Ale kiedy ponad 20 lat temu się poznaliśmy, pracował jeszcze w UKIE i wie dokładnie, co znaczą fundusze europejskie, unijna integracja; ma też doświadczenie w administracji publicznej. Moją domeną były zaś sprawy europejskie - wielkie pieniądze, ale unijne. Prowadziłem też kilka małych przedsiębiorstw prywatnych i start-upów.

Myślę, że dobrze się uzupełniamy. Nasze doświadczenie, podobnie jak innych członków kierownictwa ministerstwa, pozwala na bardzo merytoryczną współpracę. Budujemy ten resort razem.

- A różnice zdań?

- Rozmawiamy... Byłoby źle, gdybyśmy mieli na wszystko ten sam punkt widzenia. Udaje nam się jednak zawsze znaleźć konsensus. Chciałbym, by każdy miał takich partnerów! Nie ma między nami sztywnego podziału zadań. Oczywiście, pani premier nadała mi status pełnomocnika w kwestii funduszy unijnych i rozwoju regionalnego, ale m.in. po to, bym miał silną pozycję w rozmowach - szczególnie zewnętrznych. Uczestniczę w posiedzeniach rządu. Mam informacje z pierwszej ręki, wiedzę, wpływ na decyzje.

- Ministerstwo Gospodarki koncentrowało się na deregulacji i innych prawnych ułatwieniach dla biznesu, inwestycjach zagranicznych w Polsce, wspieraniu naszej obecności za granicą i na planistyce. Jeśli dodać fundusze z Unii, to także lista naczelnych zadań Ministerstwa Rozwoju. Jak pan ocenia dokonania poprzedników?

- Zdecydowanie trudno było zaakceptować faktyczny brak centrum gospodarczego w rządzie. Nie wiadomo właściwie, gdzie należało go szukać: czy w resorcie gospodarki, w Kancelarii Premiera, gdzie wyłoniło się mini-ministerstwo gospodarki, w Ministerstwie Finansów czy też w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego...

Deregulacja, inwestycje, eksport, ułatwienia w prowadzeniu biznesu - to ważne, ale to tylko narzędzia, służące pomocy w realizacji polityki rozwoju, prowadzącej do lepszego poziomu życia Polaków. I to jest nasz główny cel, a nie jedynie wskaźniki makroekonomiczne czy liczba wprowadzonych ustaw.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 894 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP