Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Jakość pod kontrolą certyfikatów

Autor: Jerzy Dudała
07-04-2006 00:00
Jakość pod kontrolą certyfikatów

Certyfikaty jakości zwiększają konkurencyjność producentów i usługodawców, czynią ich bardziej wiarygodnymi, przyczyniają się do budowy wzajemnego zaufania, stanowią gwarancję solidności przedsiębiorstwa. Ale certyfikat certyfikatowi nierówny. Są przedsiębiorstwa, które nie legitymują się certyfikatami jakości, a kooperują z najbardziej wymagającymi koncernami.

Żaden system zarządzania był skuteczny, musi uwzględniać specyfikę firmy.
– Chęć uzyskania certyfikatu powoduje potrzebę zrobienia porządku w firmie – ocenia Adam Rams, wiceprezes Zarządu firmy Delta-Trans. – Sam widzę, że im bardziej przestrzegamy wcześniej uzgodnione zapisy, tym lepiej na tym wychodzimy. Posiadanie certyfikatów poprawiło wizerunek naszej firmy.

Delta-Trans legitymuje się, oprócz ISO w zakresie zarządzania i ochrony środowiska, również certyfikatem SQAS, w Polsce jeszcze mało popularnym. Rams podkreśla, że dzięki posiadaniu tego certyfikatu, firma otrzymała przepustkę na rynki, na których była wcześniej nieobecna. A chodzi o istotny obszar, bo SQAS dotyczy głównie transportu komponentów chemicznych, często kwalifikowanych jako materiały niebezpieczne.

Duże koncerny chemiczne na początku lat 90. stworzyły w porozumieniu z Europejską Radą Przemysłu Chemicznego system Safety and Quality Assessment Systems (SQAS). Na system składa się kilka programów, z których każdy skierowany jest do poszczególnych dziedzin transportu (drogowego czy kolejowego).

– Przedsiębiorstwo nie może działać w sposób doraźny – podkreśla Rams. – A recertyfikacja oznacza kontrolę wewnętrzną, która się zawsze bardzo przydaje. Można bowiem wyeliminować niedociągnięcia, jakie zdarzały się w przeszłości.

Posiadanie określonych certyfikatów w przypadku niektórych branż (np. motoryzacyjnej) wręcz warunkuje obecność na rynku. Jednak nie zawsze firma kooperująca z koncernem o międzynarodowej reputacji musi posiadać certyfikat jakości ISO dotyczący zarządzania.

– Można mieć certyfikat dotyczący zarządzania, a firma może działać źle – zaznacza szef Curtis Group, Zbigniew Niemczycki. – Od lat współpracujemy z koncernem LG. Wypracowaliśmy własne systemy zarządzania, a także własny system kontroli jakości. I nasz partner nie ma żadnych zastrzeżeń. LG nie postawiło nam zresztą wymogu posiadania certyfikatu ISO w zakresie zarządzania.

Niemczycki zauważa, że w ostatnim czasie „namnożyło się” różnych certyfikatów, a liczba certyfikatów deprecjonuje ich wartość.

– W wielu przedsiębiorstwach bezrefleksyjnie wychodzi się z założenia, że każdy musi mieć certyfikat – ocenia Niemczycki. – Najwyższa pora, by odpowiedziano sobie w wielu firmach na pytanie: czy rzeczywiście dzięki certyfikatom jakości z zakresu zarządzania te firmy znacząco zwiększyły swój udział w rynku.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 648 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP