Jan Bury: resort skarbu nie będzie wyręczał zarządów spółek energetycznych
Dariusz Ciepiela - 2008-01-18
Namawia więc pan zarząd Energi, aby podjął decyzję o budowie dużego źródła konwencjonalnego?
- Zarząd Energi ma tego świadomość, w roku 2008 musi on rozpocząć przygotowania projektu, który za kilka lat zostanie oddany. Zarząd już prowadzi negocjacje w tej sprawie. Pozostaje wybór drogi: czy będzie to nowy blok oparty na starych technologiach węglowych, czy będzie to projekt gazowy, czy też np. zgazowywanie węgla. Tego typu technologie są jeszcze drogie, ale powstaje pytanie, czy lepiej mieć drogą technologię, ale czystą i przyszłościową, czy też starszą i ponosić koszty związane np. z emisjami szkodliwych substancji.
- Mówi pan, że sytuacja Energi jeszcze nie jest przesądzona. Ile jej zarząd ma czasu, aby przekonać do siebie MSP?
- Jestem zwolennikiem konkurowania na rynku energii, im więcej podmiotów, tym większa konkurencja, nie chciałbym, aby doszło do sytuacji, że jeden silny koncern zmonopolizuje rynek i przejmie inne podmioty. Wtedy zamiast uwalniania rynku i wprowadzania konkurencji ponownie zmonopolizujemy rynek. A to nie jest intencją MSP.
- Jak powinna wyglądać prywatyzacja firm energetycznych?
- Wolą ministra Skarbu Państwa jest, aby na pierwszym etapie, czyli w latach 2008-09, cztery grupy energetyczne trafiły na giełdę. To ma być emisja 10-15 proc. akcji z powiększenia kapitału. Dodatkowy kapitał ma pozwolić grupom energetycznym na realizację inwestycji, w tym także w OZE.
- Docelowo Skarb Państwa powinien zatrzymać większość akcji czy z czasem się pozbyć kontroli nad tymi spółkami?
- Co będzie za kilka lat, trudno dziś jednoznacznie przesądzać. Jestem jednak przekonany, że w pierwszym etapie Skarb Państwa powinien zachować kontrolne pakiety w tych grupach energetycznych. Zobaczymy, jak będzie wyglądał etap upublicznienia. Nie wykluczam, że w drugim czy trzecim etapie Skarb Państwa część swoich akcji sprzeda na giełdzie lub inwestorowi branżowemu.
Niedawno poseł Jarosław Kalinowski przekonywał, że energetyka, jako sektor strategiczny, powinna być w rękach Skarbu Państwa.
- Też uważam, że energetyka jako strategiczna branża powinna być pod kontrolą państwa, jednak nie musi to być wyłącznie kontrola właścicielska.
Czy nie dojdzie tu więc do konfliktu z PO, która jeszcze niedawno zapowiadała prywatyzację firm energetycznych?
- Nie mówię, że prywatyzacji nie będzie, ale państwo na pewno zachowa pełną kontrolę nad firmami pełniącymi funkcje operatorów sieciowych. Co będzie za 4-5 lat, tego nie wiemy, rynek europejski ciągle się zmienia, energia staje się coraz ważniejszym produktem. PSL jest zwolennikiem zachowania kontroli nad bezpieczeństwem energetycznym przy jednoczesnej, rozsądnej prywatyzacji.
KOMENTARZE (2)
-
31.03.2008 12:04TOMASZ W
-
30.01.2008 12:12XYZ


PSL RZĄDZI
W Zakładzie Energetycznym Łódź Teren Rada Nadzorcza skierowana przez PSL aa prezesa z dyplomem dla najlepszego studenta UŁ za studia na (...)