Jan Popczyk: trzeba być gotowym na przemijanie
Magazyn Wulkan (Aneta Magda) - 2010-01-07
Na Zachodzie odbiorca coraz częściej jest już nazywany prosumentem, a nie konsumentem. Prosument jest aktywny: liczy i decyduje czy kupować energię na rynku, czy inwestować w obniżanie swojej energochłonności. Unia wymusza zresztą takie zachowania - rozmowa z prof. Janem Popczykiem.
Jan Popczyk - profesor czy biznesmen?
Łączę pracę na uczelni ze współpracą z gospodarką. Biznesu nie uprawiam. Jako profesor prowadzę badania nad zmianami strukturalnymi w energetyce i próbuję wskazywać kierunki jej rozwoju wynikające z obiektywnych przesłanek. W ramach współpracy z gospodarką działam na rzecz implementacji energetyki rozproszonej.
Czy zajmowanie się energetyką rozproszoną jest wyrazem rozczarowania do energetyki w ogóle?
Absolutnie nie. Im bardziej zajmuję się rozproszoną/inteligentną energetyką, tym bardziej jestem przekonany, że na tym polu rozegra się przyszłość całej energetyki. Moja obecna aktywność zawodowa to wynik naturalnego rozwoju, jako naukowca i osoby uczestniczącej w przemianach sektora. Był czas, kiedy szansę na postęp widziałem w liberalizacji elektroenergetyki: w decentralizacji i wykorzystaniu zasady TPA do zainicjowania konkurencji.
Lata 1990-1995 były pod tym względem okresem bardzo owocnym. Ja sam miałem szczególne możliwości wpływu na decentralizację. Byłem, jako przewodniczący Zespołu powołanego przez Komisję Systemu Gospodarczego, Przemysłu i Budownictwa Sejmu, głównym współautorem koncepcji reformy.
Później, już po zakończeniu pracy na stanowisku prezesa Polskich Sieci Elektroenergetycznych, opracowałem jeszcze projekt Programu "Demonopolizacja i prywatyzacja elektroenergetyki", przyjęty przez Radę Ministrów we wrześniu 1996 roku. Ale zamiast demonopolizacji i prywatyzacji kolejne rządy przez 15 lat realizowały konsolidację. Jeśli miałem dyskomfort, to tylko z powodu antyreform i braku efektów we wdrażaniu rzeczywistej konkurencji. Po przeprowadzeniu konsolidacji już nie ma co liczyć na zasadę TPA. Za to postęp technologiczny staje się silną podstawą do kolejnego etapu rozwoju konkurencji. Dlatego nie mam w ogóle problemu negatywnej motywacji w postaci walki z wielką energetyką. Moją pozytywną motywacją jest działanie na rzecz rozwoju energetyki innowacyjnej, która mnie obecnie najsilniej inspiruje.
Łączę pracę na uczelni ze współpracą z gospodarką. Biznesu nie uprawiam. Jako profesor prowadzę badania nad zmianami strukturalnymi w energetyce i próbuję wskazywać kierunki jej rozwoju wynikające z obiektywnych przesłanek. W ramach współpracy z gospodarką działam na rzecz implementacji energetyki rozproszonej.
Czy zajmowanie się energetyką rozproszoną jest wyrazem rozczarowania do energetyki w ogóle?
Absolutnie nie. Im bardziej zajmuję się rozproszoną/inteligentną energetyką, tym bardziej jestem przekonany, że na tym polu rozegra się przyszłość całej energetyki. Moja obecna aktywność zawodowa to wynik naturalnego rozwoju, jako naukowca i osoby uczestniczącej w przemianach sektora. Był czas, kiedy szansę na postęp widziałem w liberalizacji elektroenergetyki: w decentralizacji i wykorzystaniu zasady TPA do zainicjowania konkurencji.
Lata 1990-1995 były pod tym względem okresem bardzo owocnym. Ja sam miałem szczególne możliwości wpływu na decentralizację. Byłem, jako przewodniczący Zespołu powołanego przez Komisję Systemu Gospodarczego, Przemysłu i Budownictwa Sejmu, głównym współautorem koncepcji reformy.
Później, już po zakończeniu pracy na stanowisku prezesa Polskich Sieci Elektroenergetycznych, opracowałem jeszcze projekt Programu "Demonopolizacja i prywatyzacja elektroenergetyki", przyjęty przez Radę Ministrów we wrześniu 1996 roku. Ale zamiast demonopolizacji i prywatyzacji kolejne rządy przez 15 lat realizowały konsolidację. Jeśli miałem dyskomfort, to tylko z powodu antyreform i braku efektów we wdrażaniu rzeczywistej konkurencji. Po przeprowadzeniu konsolidacji już nie ma co liczyć na zasadę TPA. Za to postęp technologiczny staje się silną podstawą do kolejnego etapu rozwoju konkurencji. Dlatego nie mam w ogóle problemu negatywnej motywacji w postaci walki z wielką energetyką. Moją pozytywną motywacją jest działanie na rzecz rozwoju energetyki innowacyjnej, która mnie obecnie najsilniej inspiruje.
KOMENTARZE (1)
-
23.04.2011 15:11HHIS I should have thohugt of that!



HHIS I should have thohugt of that!
HHIS I should have thohugt of that!