Autor: Magazyn Wulkan (Aneta Magda) | 2010-01-07
Jan Popczyk: trzeba być gotowym na przemijanie
Na Zachodzie odbiorca coraz częściej jest już nazywany prosumentem, a nie konsumentem. Prosument jest aktywny: liczy i decyduje czy kupować energię na rynku, czy inwestować w obniżanie swojej energochłonności. Unia wymusza zresztą takie zachowania - rozmowa z prof. Janem Popczykiem.
Jaka - w świetle tego, co Pan powiedział - powinna być rola państwa?
Rola państwa jest bardzo duża, tylko państwo jej dzisiaj nie wypełnia. Jeżeli w wielkim kryzysie gospodarczym, mówi się, że rynek zawiódł, to nie oznacza to, że zawiodły mechanizmy rynkowe, tylko państwa. Państwa, bo nie stworzyło dobrych regulacji dla funkcjonowania dobrej, zinsytucjonalizowanej gospodarki światowej.
Ale podam przykład z naszego podwórka. W projekcie do ustawy Prawo energetyczne zaproponowano certyfikaty dla biogazowni. Ideowo bardzo dobre rozwiązanie. Jednak umieszczenie równoważnika do przeliczania biogazu na energię elektryczną w rozporządzeniu, pozostawienie otwartą kwestii wynagrodzenia za wykorzystanie biogazu do produkcji w kogeneracji, wreszcie szerokie przedziały dla opłat zastępczych związanych z kogeneracją powodują, że z założenia dobre rozwiązanie staje się uznaniowe, a więc nieprzydatne.
Rola państwa polega na dobrych regulacjach, a nie tworzeniu szarych stref. Dziś istniejące systemy niestety tworzą szarą strefę. Mamy nadmiernie szczegółowe regulacje, które blokują innowacje. Zadaniem państwa jest, w okresie gwałtownego postępu technologicznego, tworzenie mechanizmów, a nie rozwiązań operacyjnych. Na przykład zadaniem państwa jest obecnie tworzenie jednolitego systemu promującego energię ze źródeł odnawialnych i wypierającego produkcję ze źródeł nieekologicznych. Pojawiają się różne koncepcje; ja pracuję nad koncepcją inkorporacji kosztów zewnętrznych do kosztu paliwa (są podstawy, aby tę koncepcję uznać za najprostszą i najbardziej uniwersalną). Zadaniem państwa jest mądre wykorzystanie nowych koncepcji.
Oczywiście nie jesteśmy wyspą i nie możemy tworzyć rozwiązań samoistnych, niezależnych od unijnych. Dlatego proponuję, aby wykorzystać prezydencję Polski w Unii w 2011 roku i uczynić naszym znakiem firmowym koncepcję integracji dwóch równoległych, dzisiaj nieskoordynowanych, systemów: wspomagania OZE i ulg dla wielkoskalowej energetyki. Byłoby to zgodne z duchem czasu: zarówno z Pakietem 3x20, jak i amerykańskim pakietem ratunkowym. I byłoby mądrym wypełnianiem roli państwa.
Rola państwa jest bardzo duża, tylko państwo jej dzisiaj nie wypełnia. Jeżeli w wielkim kryzysie gospodarczym, mówi się, że rynek zawiódł, to nie oznacza to, że zawiodły mechanizmy rynkowe, tylko państwa. Państwa, bo nie stworzyło dobrych regulacji dla funkcjonowania dobrej, zinsytucjonalizowanej gospodarki światowej.
Ale podam przykład z naszego podwórka. W projekcie do ustawy Prawo energetyczne zaproponowano certyfikaty dla biogazowni. Ideowo bardzo dobre rozwiązanie. Jednak umieszczenie równoważnika do przeliczania biogazu na energię elektryczną w rozporządzeniu, pozostawienie otwartą kwestii wynagrodzenia za wykorzystanie biogazu do produkcji w kogeneracji, wreszcie szerokie przedziały dla opłat zastępczych związanych z kogeneracją powodują, że z założenia dobre rozwiązanie staje się uznaniowe, a więc nieprzydatne.
Rola państwa polega na dobrych regulacjach, a nie tworzeniu szarych stref. Dziś istniejące systemy niestety tworzą szarą strefę. Mamy nadmiernie szczegółowe regulacje, które blokują innowacje. Zadaniem państwa jest, w okresie gwałtownego postępu technologicznego, tworzenie mechanizmów, a nie rozwiązań operacyjnych. Na przykład zadaniem państwa jest obecnie tworzenie jednolitego systemu promującego energię ze źródeł odnawialnych i wypierającego produkcję ze źródeł nieekologicznych. Pojawiają się różne koncepcje; ja pracuję nad koncepcją inkorporacji kosztów zewnętrznych do kosztu paliwa (są podstawy, aby tę koncepcję uznać za najprostszą i najbardziej uniwersalną). Zadaniem państwa jest mądre wykorzystanie nowych koncepcji.
Oczywiście nie jesteśmy wyspą i nie możemy tworzyć rozwiązań samoistnych, niezależnych od unijnych. Dlatego proponuję, aby wykorzystać prezydencję Polski w Unii w 2011 roku i uczynić naszym znakiem firmowym koncepcję integracji dwóch równoległych, dzisiaj nieskoordynowanych, systemów: wspomagania OZE i ulg dla wielkoskalowej energetyki. Byłoby to zgodne z duchem czasu: zarówno z Pakietem 3x20, jak i amerykańskim pakietem ratunkowym. I byłoby mądrym wypełnianiem roli państwa.
KOMENTARZE (1)
HHIS I should have thohugt of that!
23.04.2011 15:11
HHIS I should have thohugt of that!
HHIS I should have thohugt of that!
