Autor: Jerzy Dudała | 2007-02-06
Janusz Śniadek: niskie płace barierą rozwoju Polski
Pracodawcy podpiłowują gałąź, na której sami siedzą. Uciekanie od stałego stosunku pracy to dobijanie polskiego rynku pracy. Przecież u nas plagą jest już samozatrudnienie czy zatrudnienie na czarno - podkreśla w rozmowie z dziennikarzem portalu wnp.pl Janusz Śniadek, przewodniczący Solidarności.
Coraz więcej Polaków wyjeżdża do pracy za granicę. Jest sposób, by ich zatrzymać?
- Różne czynniki decydują o exodusie Polaków za granicę. Natomiast najważniejszym z nich są niskie płace w Polsce. Od dłuższego czasu jako Solidarność powtarzamy, że niskie płace są barierą dalszego rozwoju Polski. Żeby poprawić tę sytuację, nie ma innego wyjścia, jak zmniejszanie przepaści płacowej między Polską, a krajami Europy Zachodniej. Jeżeli tego dystansu płacowego nie zmniejszymy, to nie poradzimy sobie z emigracją zarobkową Polaków, a ona będzie się nasilać. Inne kwestie oczywiście też są istotne, ale jednak wtórne.Pracodawcy wskazują, że koszty pracy w Polsce są za wysokie. Co Pan na to?
- To taki stereotyp. Pracodawcy krzyczą, że u nas koszty pracy są zbyt wysokie. Tyle że w Polsce mamy średnio sześciokrotnie niższe płace niż w Europie Zachodniej. Pracodawcy podnoszą głos, ale tu chodzi o kilka, bądź kilkanaście procent, podczas gdy różnice w zarobkach wynoszą kilkaset, np. 600 procent! My postulujemy, by wzrost płac w Polsce nadążał za wzrostem wydajności pracy. I co?! W ostatnich latach nastąpił wzrost wydajności o około 30 proc., a wzrost płac zaledwie o kilka procent. I to nie we wszystkich firmach.
Co Pan zatem sądzi o postulatach pracodawaców, by obniżać koszty pracy?
- Pracodawcy podpiłowują gałąź, na której sami siedzą. Uciekanie od stałego stosunku pracy to dobijanie polskiego rynku pracy. Przecież u nas plagą jest już samozatrudnienie czy zatrudnienie na czarno. Jeśli tak będzie dalej, to niebawem okaże się, że poziom kwalifikacji polskich pracowników jest dramatycznie niski. W Hiszpanii już to przerabiano, ale my zamiast uczyć się na cudzych błędach, wolimy je powielać. U nas ciągle mówi się o potrzebie elastyczności pracy, o samozatrudnieniu. A przecież o dobrego i sumiennego pracownika pracodawca powinien dbać. Dla własnego dobra i dla dobra własnej firmy.
Tymczasem w przypadku pracodawców często mamy do czynienia z obłudą i hipokryzją. Niektórzy twierdzą, że płace można jeszcze obniżać! To bez sensu, bo już stanęliśmy pod ścianą. Mnóstwo fachowców wyjechało i w coraz większej liczbie polskich firm brakuje rąk do pracy. Po części pracodawcy sami są sobie winni. Hasłami o potrzebie coraz wyższej wydajności, bez podwyżki płac, już się ludzi nie omami. Ci najzdolniejsi, którym stosunkowo łatwo znaleźć pracę, wolą wyjechać z Polski. Potrzebna jest więc stała presja na zwiększenie płac.
Rozmawiał: Jerzy Dudała
KOMENTARZE (128)
wojtas
26.08.2011 10:10
Karolajna
12.02.2011 15:06
kamil
28.01.2011 11:38
