PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Janusz Steinhoff: zamiatanie pod dywan

Autor: Janusz Steinhoff
07-07-2006 00:00
Janusz Steinhoff: zamiatanie pod dywan

Nierozliczone rachunki z przeszłością polityczną mogą okazać się niebezpieczne również dla gospodarki. Podobnie jak krótkowzroczność rządzących, brak dialogu i zwlekanie z decyzjami. Oczywistości głośno domagają się przypomnienia: odkładanie spraw na później to żaden sposób na problemy.

Gdy uparcie odsuwamy problem od siebie, możemy być pewni, że wróci on do nas – pomnożony i w najmniej spodziewanej chwili. Przykładem nie załatwionych spraw, które wracają, może być polska prywatyzacja przeprowadzona bez rozwiązania problemu reprywatyzacji. Dlatego nie powinny nas dziś dziwić roszczenia dawnych właścicieli. To kłopotliwy spadek po starym systemie, kiedy nacjonalizację majątków przeprowadzano nie tylko w oparciu o regulacje narzucone przez organy władzy nie pochodzące z wolnych wyborów, ale niekiedy również wbrew tamtemu prawu. Szansę na rozwiązanie tego problemu stworzyła ustawa reprywatyzacyjna zaproponowana przez rząd Jerzego Buzka. Szkoda, że została zablokowana przez prezydenckie veto.
Inną nie załatwioną sprawą wciąż jest lustracja. Raz po raz w atmosferze skandalu, pośród zarzutów o pomówienia, odsłaniane są fragmenty archiwów i teczek. Zwykle jednak oskarżenia dyskwalifikujące osoby publiczne formułuje się na podstawie zeznań... jawnych współpracowników komunistycznych służb, których wiarygodność jest co najmniej wątpliwa. Mało kto chce przy tym pamiętać, jak funkcjonował system planowego niszczenia ludzi, jakimi posługiwał się metodami.

Sprawa pani premier Zyty Gilowskiej powinna zostać wyjaśniona w oparciu o działania niezależnych sądów – tylko w taki sposób można ją wyjaśnić rzetelnie, do końca i w sposób cywilizowany. Składane przez panią premier wyjaśnienia brzmią przekonywająco, trudno byłoby uznać za wiarygodne ,,materiały’’ zebrane przez skazanego wyrokiem sądu oficera służby bezpieczeństwa. Nie widzę też żadnego uzasadnienia dla błyskawicznej dymisji profesor, zaś wycofanie się premiera z tej nieprzemyślanej decyzji i ponowne zaproszenie Zyty Gilowskiej do rządu jest, jak celnie określiła to pani profesor, obrazą powagi państwa. Dotyczy to przecież osoby, która pełniła poselskie obowiązki do 2001 r. i jako poseł była lustrowana.

Pytanie, jakie procedury zajęły Rzecznikowi Interesu Publicznego aż pięć lat, zapewne pozostanie bez odpowiedzi. Nie potrafię znaleźć usprawiedliwienia dla przewlekłości procedur sądowych – jak można w praworządnym państwie tolerować sytuację, w której procesy lustracyjne przed Sądem trwają niekiedy sześć lat, a średni czas oczekiwania na rozstrzygnięcia sądowe w sprawach gospodarczych wynosi ok. 1000 dni, czyli prawie trzy lata!

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


53 745 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP