Jasiński: Sprzedawałem, ale za dobrą cenę
Piotr Apanowicz - 2008-07-14
- Poprzednia ekipa była powszechnie krytykowana za częste, polityczne wymiany zarządów państwowych spółek. Rząd PO-PSL stara się wprowadzić transparentny system konkursów na członków rad nadzorczych i zarządów kontrolowanych przez państwo firm. Czy ten system ma szansę zdać egzamin i czy nie można go było wprowadzić wcześniej?
- Rzeczywiście, byliśmy za to krytykowani, ale jeśli się temu dokładniej przyjrzeć, okaże się, że to nieprawda. PiS rozpoczął wymianę zarządów stosunkowo późno, natomiast rząd PO zaczął natychmiast. Ja nie widzę w tym działaniu żadnej transparentności, jest to zasłona dymna. W wielu przypadkach, jak choćby w przypadku Tauronu, natychmiastowe wymiany prezes nie miały żadnego uzasadnienia w sytuacji spółki. A przecież to myśmy dwa lata temu opublikowali ogłoszenie, w którym zapraszaliśmy doktorów prawa i ekonomii do zgłaszania swoich kandydatur na członków rad nadzorczych państwowych spłk. Kilkudziesięciu z tych ludzi ostatecznie zostało członkami rad nadzorczych. Zapewniam, że w zarządach spłk Skarbu Państwa było znacznie mniej funkcjonariuszy PiS niż obecnie funkcjonariuszy PO. Weźmy choćby wiceprezesa PERN, który jest funkcjonariuszem PO w Gdańsku.
A czy Piotr Kownacki miał coś wspólnego z PiS, kiedy zostawał prezesem PKN Orlen? Nie miał nic wspólnego, poza tym, że znam go od lat i wiem, że jest świetnym fachowcem, mającym nie gorsze kwalifikacje od czesnego prezesa PKN Igora Chalupca.
- No dobrze, ale dlaczego w takim razie w ogóle trzeba było wymieniać prezesa Chalupca, skoro sam pan potwierdził, że ich kwalifikacje były porównywalne?
- Chociażby dlatego, że prezes Chalupec, niemal natychmiast po swojej nominacji, którą w istocie uzyskał od rządu, zaczął wypowiadać się w takim duchu, że Skarb Państwa powinien wycofać się z Orlenu, a to nie jest postawa akceptowalna. Oczywiste jest wszak, że państwu polskiemu jest potrzebny silny Orlen, a Orlenowi do rozwoju jest potrzebne wsparcie rządu. Przestańmy mówić, że dostęp do upstream można uzyskać bez wsparcia rządu. Podczas konferencji energetycznej "Nowego Przemysłu" takie stwierdzenia padały wyraźnie i nikt przeciwko nim nie oponował.
- Zostawmy teraz sprawy kadrowe i prywatyzację. Jak pan ocenia pracę komisji Przyjazne Państwo? Czy jej działalność jest potrzebna i czy widać już jakieś jej efekty?
KOMENTARZE (4)
-
19.08.2008 10:40Jerzy
-
01.08.2008 18:19Roxana
-
27.07.2008 18:28olek


Czas już to zdjąć
Nie wiem, dlaczego taki kłamliwy artykuł tak długo się przewija przez WNP. Rzecz w tym, że facet nie sprzedawał i przez to (...)