Jazda bez prawa jazdy...
Wojciech Leszczyński - Szkoła Jazdy nr 6/2009 - 2009-07-11
Jeśli masz kłopoty z nauką i przez to niewielkie szanse na zdanie egzaminu na prawo jazdy, nie trudź się, możesz przecież jeździć samochodem bez uprawnień. Na drodze wiedza nie jest potrzebna, bo kierowcy i tak nie przestrzegają przepisów. A kontrole policyjne? Są tak rzadkie, że nie warto się nimi przejmować.
Z policyjnych statystyk wynika, że bez uprawnień jeżdżą tysiące kierowców. Część z nich tłumaczy, że są do tego zmuszeni - muszą "zarabiać na chleb". Inni twierdzą, że tak im jest wygodniej, przecież
prawdopodobieństwo wpadki jest niewielkie. W rozmowie z dziennikarzem jeden z nich zapytał wprost: "Kiedy ostatnio byłeś kontrolowany prze policjantów z drogówki? Rok temu, dwa…?" Każdy
kierowca przyzna, że nie zdarza się to zbyt często. Dlatego bardzo wielu, którym zabrano prawo jazdy, np. za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu, wciąż siada za kierownicą.
- Wolę raz na pięć lat zapłacić mandat niż wkuwać przepisy, denerwować się na egzaminach i jeszcze płacić za to jak za zboże - mówi kierowca, który stracił prawko "za alkohol". - Bo nigdy nie skończy się na jednym podejściu. Na egzaminie zawsze cię obleją, by wyciągnąć więcej kasy.
Żeby zdobyć dokument uprawniający do prowadzenia pojazdami, trzeba wydać jednorazowo przynajmniej 1600 zł. Jeżdżąc bez dokumentów, prowadzący naraża się tylko na mandat 500 zł. Czysty zysk. I w ogóle nie martwi się punktami karnymi. To jego przecież nie dotyczy.
Andrzej R. nie ma prawa jazdy. Nie przeszkadza mu to jednak w prowadzeniu samochodu.Czwartego marca jak zwykle odwiózł córkę do szkoły. Tu natknął się na patrol. Policjant wypisał mandat. Chwilę później, kiedy radiowóz zniknął z pola widzenia, mężczyzna wsiadł do swojego wypasionego bmw i odjechał.
Gorzej jest, kiedy kierowca ma sądownie zabrane dokumenty. Wtedy grożą mu już większe konsekwencje. Najczęściej proces i wyrok więzienia (nie zawsze w zawieszeniu).
Niedawno zdarzył się wypadek - kierowca tico zajechał drogę szybko jadącemu audi. Doszło do zderzenia. Kierowca tico zginął na miejscu. Prowadzący audi nastolatek uciekł z miejsca wypadku. Dlaczego, przecież do wypadku nie doszło z jego winy? Ponadto był trzeźwy! Ale nie miał prawa jazdy. Co więcej. Był już przez policję karany za prowadzenie pojazdu bez uprawnień.
Inny przykład. Policjanci zatrzymali do kontroli renault. Kierował nim 26-letni Dawid W. Okazało się, że mężczyzna nie ma już uprawnień do kierowania autem. Prawo jazdy zostało mu zabrane, ponieważ w przeszłości już trzykrotnie sąd cofał mu uprawnienia z powodu prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Zakaz taki obowiązuje go aż do września 2013 roku. Ponadto miał już na swoim koncie wyroki pozbawienia wolności w zawieszeniu za łamanie zakazu prowadzenia wszelkich pojazdaów mechanicznych.
- Wolę raz na pięć lat zapłacić mandat niż wkuwać przepisy, denerwować się na egzaminach i jeszcze płacić za to jak za zboże - mówi kierowca, który stracił prawko "za alkohol". - Bo nigdy nie skończy się na jednym podejściu. Na egzaminie zawsze cię obleją, by wyciągnąć więcej kasy.
Żeby zdobyć dokument uprawniający do prowadzenia pojazdami, trzeba wydać jednorazowo przynajmniej 1600 zł. Jeżdżąc bez dokumentów, prowadzący naraża się tylko na mandat 500 zł. Czysty zysk. I w ogóle nie martwi się punktami karnymi. To jego przecież nie dotyczy.
Andrzej R. nie ma prawa jazdy. Nie przeszkadza mu to jednak w prowadzeniu samochodu.Czwartego marca jak zwykle odwiózł córkę do szkoły. Tu natknął się na patrol. Policjant wypisał mandat. Chwilę później, kiedy radiowóz zniknął z pola widzenia, mężczyzna wsiadł do swojego wypasionego bmw i odjechał.
Gorzej jest, kiedy kierowca ma sądownie zabrane dokumenty. Wtedy grożą mu już większe konsekwencje. Najczęściej proces i wyrok więzienia (nie zawsze w zawieszeniu).
Niedawno zdarzył się wypadek - kierowca tico zajechał drogę szybko jadącemu audi. Doszło do zderzenia. Kierowca tico zginął na miejscu. Prowadzący audi nastolatek uciekł z miejsca wypadku. Dlaczego, przecież do wypadku nie doszło z jego winy? Ponadto był trzeźwy! Ale nie miał prawa jazdy. Co więcej. Był już przez policję karany za prowadzenie pojazdu bez uprawnień.
Inny przykład. Policjanci zatrzymali do kontroli renault. Kierował nim 26-letni Dawid W. Okazało się, że mężczyzna nie ma już uprawnień do kierowania autem. Prawo jazdy zostało mu zabrane, ponieważ w przeszłości już trzykrotnie sąd cofał mu uprawnienia z powodu prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Zakaz taki obowiązuje go aż do września 2013 roku. Ponadto miał już na swoim koncie wyroki pozbawienia wolności w zawieszeniu za łamanie zakazu prowadzenia wszelkich pojazdaów mechanicznych.
KOMENTARZE (17)
-
01.12.2011 14:00BEZ PRAWKA
-
04.10.2011 13:41Mateusz
-
19.04.2011 09:16windykator



płacisz z własnej kieszeni
Szanowni "kierowcy" bez uprawnień! Jestem windykatorem w firmie ubezpieczeniowej. Mandat od policji itp (...)