Autor: Jan Bazyl Lipszyc | 2010-07-13
Jerzy Hausner: cena rządzenia państwem
- Średnio wierzę w apele do polityków poddawanych cyklowi wyborczemu - pamiętajcie o kraju. Należy mówić: pamiętajcie o własnym, ale długofalowym interesie politycznym - z profesorem Jerzym Hausnerem, członkiem Rady Polityki Pieniężnej, rozmawia Jan Bazyl Lipszyc.
Przed nowym prezesem NBP i nową Radą Polityki Pieniężnej sześć lat wspólnej pracy. Czy skończyła się era kłótni i sporów między zarządem banku i Radą oraz między zarządem i rządem, czy skończył się czas politycznych sporów wokół banku centralnego?
- Mam taką nadzieję.Na czym jest ona oparta?
- Na tym, że ludzie rozsądni potrafią się rozsądnie zachowywać, jeśli dostrzegą, że wcześniejsze zachowania nie były dobrze postrzegane.
Czy ci, którzy wcześniej swoje funkcjonowanie w RPP postrzegali jako politycznie uwarunkowane, spojrzą na to inaczej?
- Ja się w tej sprawie wypowiedziałem przed pierwszym posiedzeniem Rady z nowym prezesem nie po to, żeby ten problem rozdrapywać, tylko żeby go zamknąć. Wyraziłem nadzieję na dobrą i merytoryczną współpracę i chciałbym do tego więcej nie wracać. Wracanie do tego może być odbierane jako prowokowanie konfliktów, a nie o to mi chodzi.
Pierwszy wyraźny sygnał, że współpraca najwyższych organów państwa może być zgodna, to była decyzja o utrzymaniu linii kredytowej z MFW.
- Różnicę bardziej postrzegam nie w samym załatwieniu sprawy, tylko w tym, że została załatwiona bez niepotrzebnego napięcia, bez publicznej wymiany opinii. Różnica jest nie co do celu, a co do stylu.
Prezes NBP Marek Belka stwierdził kilkakrotnie, że rola banku centralnego nie powinna się sprowadzać wyłącznie do pilnowania inflacji. Według niego, bank może i powinien mieć również na względzie rozwój gospodarczy. W czym może się wyrażać wspieranie przez NBP rozwoju gospodarczego poza sprawą oczywistą, czyli dbaniem o poziom inflacji?
- Nie chcę komentować słów prezesa. Mogę tylko powiedzieć, co ja myślę o tej sprawie. Jest oczywiste, że jeśli uznamy za najważniejsze dbanie o stabilność krajowego pieniądza, to to zadanie jest osadzone w jakimś kontekście. Na stabilność złotego wpływa nie tylko działanie banku centralnego, jest ona pochodną oddziaływania wielu czynników i wielu innych struktur, w tym parlamentu i rządu. Jeśli chcemy wypełniać nasze konstytucyjne zadanie, to z natury rzeczy jest to uzależnione od współdziałania z innymi organami państwa. Nie możemy pominąć innych czynników i działań, które współdecydują o sile złotego. To jest jeden z powodów, dla których musimy mówić o naszej odpowiedzialności w szerszym kontekście. Myślę choćby o kursie złotego, który ma istotne przełożenie na poziom inflacji.
KOMENTARZE (7)
Rex
26.08.2010 03:01
Rex
26.08.2010 02:52
miki
20.08.2010 13:14
wiesz ile by wtedy było rozwodów?
kiedys wschód był ubogi.....

