PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Jerzy Hausner: kryzys przyjdzie w 2009 roku?

Autor: Rafał Orłowski; Jan Bazyl Lipszyc
31-10-2007 00:00 |  aktualizacja: 02-11-2007 12:26
Jerzy Hausner: kryzys przyjdzie w 2009 roku?

O finansach publicznych, budżecie, o tym co zostało z Planu Hausnera oraz o niszczeniu dialogu społecznego mówi Jerzy Hausner, były wicepremier i minister pracy, a następnie gospodarki i pracy w rządach Leszka Millera i Marka Belki.

Gospodarka ma się dobrze. Czy miałaby się lepiej, gdyby tzw. Plan Hausnera został wdrożony wtedy, kiedy powstał?
- W gospodarce istnieje pewna liczba procesów inercyjnych, które po prostu biegną swoim własnym torem i jakakolwiek zewnętrzna czy wewnętrzna zmiana nie powoduje natychmiastowego od nich odejścia.

Istnieje więc inercja i opóźnienie - to są dwa aspekty tego samego problemu: nic w gospodarce nie dzieje się z dnia na dzień. Jest ona pewnym ciągiem zdarzeń, który można jakoś korygować, ale nie da się go plastycznie ukształtować tak, jak by się chciało. Nie jest więc tak, że polityka gospodarcza jest rozstrzygająca.

Mój program to był pomysł dziejący się w dwóch co najmniej horyzontach - z jednej strony trzeba było zrobić to, co niezbędne tu i teraz, żeby uniknąć kryzysu. Chodziło o to, żebyśmy nie przekroczyli kolejnych progów ostrożnościowych (wg ustawy o finansach publicznych oraz konstytucji, gdy dług publiczny przekracza 50,55, a następnie 60 proc. PKB, rząd zobowiązany jest do podjęcia środków zaradczych, przy trzecim progu jest przymus uchwalenia zrównoważonego budżetu - przyp. "NP") i nie zderzyli się ze ścianą.

Ściana byłaby tak naprawdę społecznopolityczna.

Byłby to kryzys konstytucyjny. Nie wierzę w to, że ktoś rzeczywiście zastosowałby się do tej normy konstytucyjnej. Nie wiem, jak polska konstytucja by to zniosła. Mówiąc wprost - lepiej było tego nie sprawdzać. Po co polskiej słabej demokracji fundować tego rodzaju testy. Ryzyko polityczne i gospodarcze byłoby ogromne.

W związku z tym trzeba było podjąć działania, które zahamowałyby narastanie kuli śniegowej. Ale też chodziło o to, żeby podjąć działania, które z pewnym opóźnieniem wywołają odpowiednie procesy dostosowawcze w przedsiębiorstwach, gospodarstwach domowych i w budżecie państwa.

Czy nam się udało uniknąć kryzysu? Ten plan - niezależnie od tego, w jakim zakresie został wprowadzony - tę istotną rolę odegrał. Udało się uniknąć tego, co wówczas wszyscy uważali za nieuchronne - przekroczenia poziomu 55 proc. długu do PKB. Okazało się, że gospodarka została na tyle rozpędzona, że na moment wyrośliśmy z długu. To było zresztą świadomą intencją tego programu - działania nie polegały tylko na racjonalizowaniu wydatków społecznych, ale na pobudzaniu dochodów.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


45 151 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP