Autor: JO | 2012-01-20
Jerzy Osiatyński, doradca prezydenta RP do spraw ekonomicznych
Czy kryzys to okazja do przejmowania banków z rąk obcego kapitału? Czy taka operacja byłaby korzystna dla krajowego sektora finansowego i polskiej gospodarki?
Tak, ale...
Repolonizacja banków to bardzo pojemne hasło. Z jednej strony to naturalna reakcja na to, co widzimy od kilku lat w sektorze banków za granicą.Ostatnim takim przypadkiem jest zalecenie wydane przez nadzór bankowy Austrii, który w gruncie rzeczy uniemożliwia normalne kredytowanie sektora przedsiębiorstw oddziałom swoich banków działających w Europie Środkowo-Wschodniej, w tym także w Polsce. To pokazuje, jak duże jest uzależnienie możliwości kredytowania od narzucanych limitów przez centrale banków zagranicznych. Z drugiej strony w Polsce nie ma zbyt dużo wolnych środków, aby przejąć oddziały zagraniczne. Powstaje pytanie, jacy to mieliby być inwestorzy?
Największy polski bank PKO BP ma tego typu środki, ma też większościowe udziały Skarbu Państwa, ale powinien móc działać tak, jak każdy inny bank komercyjny. Jeśli będzie mu się opłacało przejęcie innych i jeśli rachunek ekonomiczny z horyzontem na kilka lat będzie wskazywał, że byłyby to opłacalne transakcje, to uważam, że nie powinno być żadnych przeszkód, aby je finalizować. PKO BP i PZU już sygnalizowały o możliwości powołania konsorcjum.
KOMENTARZE (0)
NIE DODANO JESZCZE ŻADNEGO KOMENTARZA

