Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Jesteśmy zdani na zagranicznych inwestorów


31-10-2000 00:00

Rozmowa z Hanną Gronkiewicz-Waltz, prezesem Narodowego Banku Polskiego

- Kiedy nastąpi uwolnienie kursu złotego?
- Według Międzynarodowego Funduszu Walutowego taka operacja będzie możliwa do przeprowadzenia w sytuacji, gdy deficyt na rachunku bieżącym nie będzie się powiększać. Decyzję o upłynnieniu kursu złotego podejmie rząd. Miejmy nadzieję, że nastąpi to w tym roku. Prowadzona przez Polskę polityka kursowa musi spełniać wymogi Unii Europejskiej, zwłaszcza w zakresie zapewnienia stabilnego kursu walutowego w okresie dwóch lat przed przystąpieniem do strefy euro. Powinniśmy więc dążyć do tego, by kurs już teraz spełniał mechanizmy rynkowe.
- Prognozy Narodowego Banku Polskiego na 2000 rok, dotyczące wielkości głównych wskaźników ekonomicznych odbiegają od wyliczeń rządowych i są mniej optymistyczne.
- Istotnie, mamy nieco mniej optymistyczne założenia niż rząd. Naszym głównym celem jest osiągnięcie poziomu inflacji w granicach 5,4-6,8%. Chcielibyśmy, by w 2003 roku inflacja była niższa niż 4%. Rządowe prognozy są za ambitne. Myślę, że rząd zaskoczyła dynamika inflacji. W 1998 roku na skutek spadku cen ropy naftowej, kryzysu rosyjskiego i spadku cen żywności mieliśmy do pewnego stopnia sztucznie niską inflację. Przyczynami niezrealizowania naszych planów w 1999 roku był znacznie wyższy, głównie z powodu ZUS-u, deficyt budżetowy, wzrost cen ropy naftowej, interwencje rządu na rynku rolnym.
Wracając do prognoz na ten rok: sądzę, że wzrost gospodarczy wyniesie około 5%, natomiast deficyt na rachunku bieżącym sięgać będzie 7%. Czy uda się osiągnąć poziom inflacji zapisany w tegorocznym budżecie? Trzeba zrobić wszystko, by zrealizować te założenia.
- Od kilku lat rośnie deficyt w handlu zagranicznym. Jakie mamy szanse na zrównoważenie bilansu wymiany handlowej?
- Praktycznie żaden z krajów będący w okresie transformacji nie miał zrównoważonego bilansu w handlu zagranicznym. Po okresowych dewaluacjach poprawiało się saldo na rachunku bieżącym. W porównaniu z Węgrami i Czechami mamy nieco większy deficyt na rachunku bieżącym. Także krajom bałtyckim - Litwie, Łotwie i Estonii - nie udało się osiągnąć deficytu mniejszego niż 10%. Sądzę, że nasza gospodarka, będąca w trakcie transformacji, jeszcze przez jakiś czas będzie musiała funkcjonować z deficytem na rachunku bieżącym. Nasz przemysł modernizuje się, a to wymaga stosowania nowoczesnych technologii. W większości musimy je importować. Nie mamy wystarczająco dużych oszczędności, by finansować wzrost gospodarczy, dlatego import jest koniecznością.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 750 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP