Autor: Marcelina Gołębiewska | 2006-06-02
Kadry: nowi naftowi
Ostatnie dwanaście miesięcy w sektorze naftowym minęło pod znakiem zmian personalnych. Katalog problemów w publicznej dyskusji pozostał ten sam. W związku z charakterem zmian osobowych zaostrzyło się pytanie o rolę państwa w sektorze paliw i o optymalny kształt polskiej polityki energetycznej.
Minister Naimski wraz z zespołem doradców nie zdecydował się poprzeć między innymi starań PKN Orlen o zakup litewskiej rafinerii Możejki. Ministerstwo Gospodarki popiera dzisiaj starania
krajowych koncernów naftowych o zbudowanie własnego wydobycia ropy.
W krótkim czasie - bardziej ze względu na stosunek do obsady stanowisk w spółkach Skarbu Państwa niż na szerzej rozumianą politykę właścicielską - istotna dla sektora naftowego była wymiana ministra skarbu: w styczniu Andrzeja Mikosza zastąpił na tym stanowisku Wojciech Jasiński. Za sektor paliwowy stabilnie odpowiada jednak wiceminister Paweł Szałamacha: od grudnia ub.r. jako podsekretarz, a od stycznia jako sekretarz stanu w MSP. O tym czy wymiana menedżerów w samych spółkach naftowych była naprawdę głęboka, można dyskutować.
Na swoich stanowiskach pozostali prezesi dwóch kluczowych spółek sektora - PKN Orlen i Grupy Lotos. Nie spotkaliśmy nikogo, kto chciałby przesądzić, na ile jest to wynik szacunku dla wyrażonej w notowaniach opinii akcjonariuszy, a na ile - odwlekanie politycznej decyzji. Szczególnie, że w tym samym czasie w Orlenie i Lotosie miały miejsce zmiany w radach nadzorczych. Do Zarządu PKN Orlen weszli też Cezary Filipowicz (odpowiedzialny za orlenowski upstream) i Krzysztof Szwedowski. Jak się zdaje (przynajmniej na razie) nieaktualne stało się pytanie o możliwe kroki w kierunku połączenia Orlenu z Grupą Lotos.
Orlen zresztą systematycznie realizuje swoją strategię (ważąca się w drugiej dekadzie maja sprawa zakupu Możejek, przygotowania do uruchomienia własnego wydobycia ropy) i z właściwym sobie umiarkowaniem informuje o postępach. Nie ma podstaw, by mówić o zahamowaniu działań w Grupie Lotos, można natomiast powiedzieć, że gdański podmiot znacznie mniej chętnie mówi dzisiaj publicznie o swoich strategicznych zamiarach.
Najmniej klarowna jest dzisiaj strategia Nafty Polskiej i to pomimo lutowej wypowiedzi odpowiedzialnego za sektor wiceministra skarbu Pawła Szałamacha o jej likwidacji.
Od wyborów do ostatniej dekady maja (wtedy zamykaliśmy NP) trzykrotnie zmieniali się prezesi Nafty. Przez pięć miesięcy Naftą Polską kierowali kolejno: Adam Sęk, Piotr Woyciechowski, Andrzej Madera i Marek Drac-Tatoń, będący aktualnie prezesem i polecony na to stanowisko - jak wynika z naszej wiedzy - przez Piotra Woyciechowskiego.
W krótkim czasie - bardziej ze względu na stosunek do obsady stanowisk w spółkach Skarbu Państwa niż na szerzej rozumianą politykę właścicielską - istotna dla sektora naftowego była wymiana ministra skarbu: w styczniu Andrzeja Mikosza zastąpił na tym stanowisku Wojciech Jasiński. Za sektor paliwowy stabilnie odpowiada jednak wiceminister Paweł Szałamacha: od grudnia ub.r. jako podsekretarz, a od stycznia jako sekretarz stanu w MSP. O tym czy wymiana menedżerów w samych spółkach naftowych była naprawdę głęboka, można dyskutować.
Na swoich stanowiskach pozostali prezesi dwóch kluczowych spółek sektora - PKN Orlen i Grupy Lotos. Nie spotkaliśmy nikogo, kto chciałby przesądzić, na ile jest to wynik szacunku dla wyrażonej w notowaniach opinii akcjonariuszy, a na ile - odwlekanie politycznej decyzji. Szczególnie, że w tym samym czasie w Orlenie i Lotosie miały miejsce zmiany w radach nadzorczych. Do Zarządu PKN Orlen weszli też Cezary Filipowicz (odpowiedzialny za orlenowski upstream) i Krzysztof Szwedowski. Jak się zdaje (przynajmniej na razie) nieaktualne stało się pytanie o możliwe kroki w kierunku połączenia Orlenu z Grupą Lotos.
Orlen zresztą systematycznie realizuje swoją strategię (ważąca się w drugiej dekadzie maja sprawa zakupu Możejek, przygotowania do uruchomienia własnego wydobycia ropy) i z właściwym sobie umiarkowaniem informuje o postępach. Nie ma podstaw, by mówić o zahamowaniu działań w Grupie Lotos, można natomiast powiedzieć, że gdański podmiot znacznie mniej chętnie mówi dzisiaj publicznie o swoich strategicznych zamiarach.
Najmniej klarowna jest dzisiaj strategia Nafty Polskiej i to pomimo lutowej wypowiedzi odpowiedzialnego za sektor wiceministra skarbu Pawła Szałamacha o jej likwidacji.
Od wyborów do ostatniej dekady maja (wtedy zamykaliśmy NP) trzykrotnie zmieniali się prezesi Nafty. Przez pięć miesięcy Naftą Polską kierowali kolejno: Adam Sęk, Piotr Woyciechowski, Andrzej Madera i Marek Drac-Tatoń, będący aktualnie prezesem i polecony na to stanowisko - jak wynika z naszej wiedzy - przez Piotra Woyciechowskiego.
KOMENTARZE (0)
NIE DODANO JESZCZE ŻADNEGO KOMENTARZA
