PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Kapitał na rozwój firmy: giełda albo fundusz

Autor: Krzysztof Orłowski
07-11-2006 00:00
Kapitał na rozwój firmy: giełda albo fundusz
 Jacek Siwicki
partner zarządzający Enterprise Investors
Kto na parkiet?
  Nie da się podzielić firm na dwie grupy – te, które się nadają na giełdę i te, dla których lepszym rozwiązaniem byłby fundusz private equity lub venture capital. Zawsze liczą się względy specyficzne dla danej firmy i dla danej transakcji. Owszem, czasem z definicji trzeba giełdę wykluczyć, np. jeśli prywatny właściciel 100 proc. akcji chce sprzedać większościowe udziały, to raczej to mu się poprzez giełdę nie uda – nawet gdyby przekonywał, że już dawno się odsunął od zarządzania. To jednak rzadkie przypadki. W pozostałych bardzo wiele zależy od tego, na jakim etapie jest spółka oraz czego oczekuje jej właściciel.  Leszek Lerch
partner Ernst & Young
Trudno podzielić się władzą
  Kapitał pozyskany z giełdy jest pozornie tańszy. Firma dostaje zastrzyk pieniędzy, których nie musi zwrócić, od których nie musi nawet płacić odsetek. Dlaczego jednak tylko pozornie? Bo od momentu, kiedy spółka staje się publiczna, bardziej przejrzysta, to jej działalność może okazać się trudniejsza. Z punktu widzenia prywatnego właściciela, który ją stworzył, wie o niej wszystko, zna jej mocne i słabe strony, często najtrudniejsze jest to, że nagle musi się tą wiedzą podzielić. To ogromna zmiana mentalna.
Z kolei w przypadku inwestycji funduszu private equity najważniejszą zmianą jest dopuszczenie nowego partnera do zarządzania, współdecydowania firmą. Mimo że rzadko jest to bezpośrednie wejście przedstawicieli funduszu do zarządu, to nadzór nad bieżącą działalnością jest znacznie bardziej skrupulatny niż w przypadku giełdy – czasem dla dotychczasowego właściciela przejście na takie ścisłe relacje również bywa trudne.

Warszawska giełda w ostatnich latach przejęła funkcję funduszy venture capital, których w Polsce brakuje. To ona dziś w największym stopniu dostarcza kapitału małym spółkom, które teoretycznie powinny szukać wsparcia inwestorów finansowych. Mimo to wybór, do kogo się udać, nie jest wcale oczywisty.

Żeby firma mogła się rozwijać, potrzebny jest kapitał. Skąd go wziąć? Teoretycznie do dyspozycji są cztery źródła - kredyt, inwestor branżowy, inwestor finansowy i giełda. Kolej rzeczy jest taka: najpierw firma korzysta z zasobów własnych założyciela. W chwili, gdy spółka dynamicznie rośnie, jej potrzeby kapitałowe również - same zyski nie wystarczają, a bank, do którego przedsiębiorca zwraca się o kredyt, nie pali się do pożyczania firmie bez historii, a tylko z ambitnymi planami. Frma w potrzebie może wówczas liczyć na tzw. business angel - prywatnego inwestora, który włoży własne pieniądze, co pozwoli jej zrobić kolejny duży krok. Następny etap to inwestycja funduszu venture capital. Gdy sytuacja firmy już się nieco ustabilizuje, wchodzi ona na giełdę.

Niemrawi i ostrożni


Tyle teoria. Praktyka w Polsce dość mocno od niej odbiega. Po pierwsze, brakuje u nas aniołów biznesu, po drugie, skala działalności funduszy PE/VC (private equity/venture capital) nie jest duża. Według ostatnich danych w 2005 roku obecne w Polsce fundusze zainwestowały raptem 154 miliony euro w 32 spółki.

- W Polsce fundusze PE/VC odgrywają znacznie mniejszą rolę niż w Europie Zachodniej. Po pierwsze, jest ich mało, po drugie, nie są zbyt aktywne. Poza tym, poza nielicznymi wyjątkami, nie są to fundusze venture capital, ale private equity - mówi Adam Guz, prezes firmy doradczej TAG.

Co to oznacza? Fundusze PE, choć często wrzucane do jednego worka z funduszami VC, różnią się generalnie tym, że inwestują większe pieniądze w późniejszym stadium rozwoju firmy i podejmują mniejsze ryzyko. W Polsce interesują je firmy już dość dobrze rozwinięte, o wartości mniej więcej 10-20 mln euro. Problem z finansowaniem najczęściej mają firmy mniejsze.

- Dzisiaj przedsiębiorca, który potrzebuje 20-30 mln zł, najczęściej szuka ich na giełdzie - mimo że to nie giełda, a fundusze powinny spełniać tę rolę - przekonuje Guz. - Taki przedsiębiorca czasami nie ma alternatywy. Fundusze go odrzucają, albo proponują mu bardzo niską wycenę.

Zdaniem Adama Guza, giełda więc do pewnego stopnia przejęła funkcję funduszy VC, co było możliwe dzięki temu, że obecne na niej fundusze inwestycyjne zachowują się tak jak kapitał venture, a więc są skłonne do wzięcia na siebie większego ryzyka.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


45 151 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP