Kapitał zalążkowy trudny do zdobycia
Krzysztof Orłowski - 2008-12-10
Kryzys powoduje, że inwestorzy są mniej skłonni do wkładania pieniędzy w przedsięwzięcia bardziej ryzykowne, a za takie uważane są firmy nowe, dopiero startujące.
Niedługo uruchomione zostaną znaczące kwoty na fundusze typu seed capital z Unii Europejskiej.
Dlatego perspektywy rynku venture capital są bardzo trudne do oceny.
Na razie pieniędzy na kapitał zalążkowy - przeznaczony na inwestycje w firmy na najwcześniejszym etapie rozwoju - jest bardzo niewiele. Według danych Polskiego Stowarzyszenia Inwestorów Kapitałowych, w 2007 roku były cztery inwestycje "zasiewowe" (inwestycja w pomysł) warte w sumie 2,5 mln euro i cztery start-upy warte 1,1 mln euro. W sumie stanowiły one pod względem wartości około 0,5 proc. wszystkich pieniędzy zainwestowanych w Polsce przez fundusze private equity/ venture capital.
Kiedy zostaną podsumowane dane za ten rok, prawdopodobnie okaże się, że zarówno sumy, jak i liczba spółek będą większe - do końca roku mają bowiem czas na zainwestowanie w fundusze, które powstały, po to, by inwestować w przedsięwzięcia typu start-up, a które zostały dofinansowane z funduszy unijnych za pośrednictwem Polskiej Agencji Rozwoju Przemysłu. Jednym z nich jest Silesia Fund, założony przez Secus Asset Management.
- Zamkniętych zostało sześć projektów, wydaliśmy 65 proc. pieniędzy, które fundusz miał do dyspozycji, a reszta zostanie wydana w ciągu najbliższego 1,5 miesiąca. Kończymy właśnie proces decyzyjny - mówi Piotr Haczyk, wiceprezes Silesia Fund.
W sumie projektów ma być 10. Jeden lub dwa mają być zamknięte jeszcze w październiku, a pozostałe dwa, trzy w listopadzie.
Fundusz musi się spieszyć, ponieważ pieniądze, które dostał ze środków unijnych (ściślej - będą one mu dopiero refundowane), pochodzą z perspektywy finansowej 2004-06 i zgodnie z zasadą n+2, muszą być wydane do końca tego roku.
Funduszy w ramach tego programu (Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego SPO ,,Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw", poddziałanie 1.2.3) powstało kilka. O ich działalności niewiele jednak słychać. Trudno się temu dziwić, bo po pierwsze nie miały one dużo pieniędzy do wydania, a po drugie miały na to bardzo mało czasu. Tak naprawdę nadzieję na poważniejszy zastrzyk kapitału dla start-upów budzić może dopiero kontynuacja tego programu, jaką jest działalność Krajowego Funduszu Kapitałowego. Chociaż na razie skala działania również tu nie zachwyca - pierwsze dwa założone w tym roku fundusze (jeden stworzony przez MCI, drugi przez BBI) mają razem kapitalizację 100 mln zł.
Dlatego perspektywy rynku venture capital są bardzo trudne do oceny.
Na razie pieniędzy na kapitał zalążkowy - przeznaczony na inwestycje w firmy na najwcześniejszym etapie rozwoju - jest bardzo niewiele. Według danych Polskiego Stowarzyszenia Inwestorów Kapitałowych, w 2007 roku były cztery inwestycje "zasiewowe" (inwestycja w pomysł) warte w sumie 2,5 mln euro i cztery start-upy warte 1,1 mln euro. W sumie stanowiły one pod względem wartości około 0,5 proc. wszystkich pieniędzy zainwestowanych w Polsce przez fundusze private equity/ venture capital.
Kiedy zostaną podsumowane dane za ten rok, prawdopodobnie okaże się, że zarówno sumy, jak i liczba spółek będą większe - do końca roku mają bowiem czas na zainwestowanie w fundusze, które powstały, po to, by inwestować w przedsięwzięcia typu start-up, a które zostały dofinansowane z funduszy unijnych za pośrednictwem Polskiej Agencji Rozwoju Przemysłu. Jednym z nich jest Silesia Fund, założony przez Secus Asset Management.
- Zamkniętych zostało sześć projektów, wydaliśmy 65 proc. pieniędzy, które fundusz miał do dyspozycji, a reszta zostanie wydana w ciągu najbliższego 1,5 miesiąca. Kończymy właśnie proces decyzyjny - mówi Piotr Haczyk, wiceprezes Silesia Fund.
W sumie projektów ma być 10. Jeden lub dwa mają być zamknięte jeszcze w październiku, a pozostałe dwa, trzy w listopadzie.
Fundusz musi się spieszyć, ponieważ pieniądze, które dostał ze środków unijnych (ściślej - będą one mu dopiero refundowane), pochodzą z perspektywy finansowej 2004-06 i zgodnie z zasadą n+2, muszą być wydane do końca tego roku.
Funduszy w ramach tego programu (Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego SPO ,,Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw", poddziałanie 1.2.3) powstało kilka. O ich działalności niewiele jednak słychać. Trudno się temu dziwić, bo po pierwsze nie miały one dużo pieniędzy do wydania, a po drugie miały na to bardzo mało czasu. Tak naprawdę nadzieję na poważniejszy zastrzyk kapitału dla start-upów budzić może dopiero kontynuacja tego programu, jaką jest działalność Krajowego Funduszu Kapitałowego. Chociaż na razie skala działania również tu nie zachwyca - pierwsze dwa założone w tym roku fundusze (jeden stworzony przez MCI, drugi przez BBI) mają razem kapitalizację 100 mln zł.
- 1
- 2
- 3
- 4
- Następna strona





Nie dodano jeszcze żadnego komentarza